• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

.::: Mamusie kwiecień 2014:::.

VILTUTTI to macie 2wirusy odchorowane za jednym zamachem,oby wyniki były ok,daj znać.

KATJUSZKA ja kupiłam dziś ryż preparowany to wysypała z miseczki na podłogę i straciła ochotę go zbierać;-),kupiłam jeszcze chrupki kręcone ale też nie fajne bo się sypią,łamią jednak najbardziej jej flipsy podchodzą.
Zainspirowałaś mnie tym tortem na:ninja2: i znalazłam tajny 2pietrowy ale 350zł to jednak będziemy mies zwykły;-)

MAGDA spokojnie u mnie dziś też chłodno po niedzieli ma codziennie wzrastać temperatura i dojść do 17st:-),oby bo ja już chcę wiosnę,wczoraj kupiłam prymulki i będę doniczki przed dom obsadzać,już mnie wzięło;-) a jeszcze wysepiłam od męża storczyka na dzień kobiet bo mi się spodobał:-p

A u nas z nowości o 3nad ranem słyszę skiaucznie,podnosze sie a mała stoi sobie w łóżeczku i patrzy na mnie,nie powiem że sie nie ucieszyłam ale co ją położyłam to zaraz od nowa wstawała i tak nam do rana zeszło.A i trzymana pod paszki w końcu zajarzyła do czego służą nogi i drepta do przodu,na razie nie pozornie ale idzie,a za 10dni zaczynamy rehabilitacje na naukę wstawania;-).Wczoraj na wojcie babka powiedziała że ona jest silna tylko się przyblokowała i nie chce wstawać i musi zaskoczyć i 12h pózniej zaskoczyła.Zraziłam sie do tej babki bo wczoraj mała nie dała sie tknąc i wyła to ona krzyknęła okropnie na nią to jest specjalistka do pracy z dziećmi??
 
reklama
Widocznie na Milenkę trzeba krzyczeć, bo motywacji nabiera ;) super że stanęła, teraz to już pewnie z górki będzie.
Mój Olek to wcale nie chce dreptać jak się go trzyma pod paszki, złości się i siada, ale przy meblach zasuwa. Chociaż przez tą chorobę jest tak osłabiony że od tygodnia praktycznie nie raczkuje i nie wstaje. Tylko ręce są w stanie sprawić żeby nie płakał...
 
Brawo dla Milenki, zanim się obejrzysz będziesz za nią biegać:tak:

Viltutti dorosłego choroba z nóg potrafi zwalić a co dopiero takiego malucha. Jak on ci się za nadrabianie straconego czasu weźmie.....Na pewno wolałabyś rozrabiającego ale zdrowego ogarniać i tęsknisz za marudzeniem z wrodzonej wredności ;-) a nie z choroby
 
Milenka brawo dla Małej ! :-) widzisz, Suuuuper! Teraz to powodzenia jak zaczai chodzenie ;-) Ja mam nieustanną zabawę od 19.01.. I za chiny nie będzie przy szafkach chodzić. Wstanie i czeka aż się zblize, puszcza się, łapie się mnie i dawaj. ja jak ją ignoruje to wrzask ze uszy pachną.. Lekarka ostatnio się śmiała, że taki model i ze ma niepowtarzalny głos... ciesze się jak niewiem ;-)

A i K zaczela się klasc na brzuch z własnej woli, bo wcześniej w ogóle nie leżała bo jak ja kladlam to od razu do na plecy.. i kombinuje jak wstać bo przecież to dzikie dziecko nie może nauczyć się siadać i z tego wstać, tylko musi kombinować jak wstać z leżenia... jednak preferuje jak będzie kolejne dziecko, żeby miało standardowy tryb rozwoju..
 
Viltutti - dzielny Olo. I zobaczysz jak go osłabienie puści to ruszy znów do przodu. Emma po tej ostatniej gorączce też przestała chodzić i dopiero dwa dni temu znów zaczęła stawiać kroki bez trzymanki.

DJmka - współczuję tak złych nocy, rozumiem przez co przechodzisz i mam nadzieję, że będzie już tylko lepiej.

Katjuszko - z grzeczną K też mogę się pobawić:-p. A lekarka trafiła w sedno, tylko nie powiedziała że mała w ogóle jest wyjątkowa w każdym względzie, nie tylko wokalnie :tak:

Milenko - brawa dla M. Super, że się zebrała w sobie, stanęła na nogi i zaczęła nimi przebierać. A co do kurczaków, hormonów i dzieci to też słyszałam, że jak się nie ma kurczaka z pewnego źródła to lepiej nie dawać bo i u dziewczynek u chłopców te hormony powodują różne schorzenia.
 
Milenka gratulacje dla córci :-)
U mnie na razie też jeszcze zimno, całe 5 stopni. Ale mam nadzieję, że lada dzień to ciepło przyjdzie. Grill mi się marzy :rofl2:
 
Viltutti zdrowka dla Olka. Oby to juz koniec choroby bylo. Tymek trzydniowke przechodzil i wspominam to ciezko. Wysoko goraczkowal i nie moglam mu zbic tej goraczki i tak przez 5 dni a nie trzy. Ignas jeszcze nie mial i wolalabym zeby nie zlapal.

Milenko super wiesci. Wiedzialam ze Milenka to silna "baba" i ze szybko wszystko nadrobi. Teraz juz bedzie tylko lepiej.

U nas maz z mama nadal choruja. My sie jeszcze trzymamy. Ale ogolnie dzisiaj jakis meczacy dzien, bo musialam ogarnac chlopakow plus dwoch chorowitkow plus dom i gotowanie. Zaraz biore sie za gore prasowania. W ogole to chyba intuicyjnie czuje to zblizajaca sie wiosne bo mam troche wiecej zapalu i bierze mnie na porzadki. Na przyszly tydzien zaplanowalam porzadki w szafach. No i zakupy wiosenne trzeba zrobic, bo chlopaki butow nie maja.
 
reklama
Dzięki dziewczyny.Dzieci są nieprzewidywalne,dzień wcześniej kilku specjalistów i skierowania na rehabiltację,teraz nie wiem co będzie bo za10 dni wiele może sie zmienić jeszcze.

MADZIKM tylko teraz nie ma pewnego zródła,niby każdy dostawca drobiu ma certyfikaty jakości itp a tak naprawdę to każdy ładuje antybiotyki w kuraki,jedyne pewne zródło to u jakiegoś znajomego gospodarza ale takich to już brakuje.No i teraz mam problem bo cielęciny nie mogę dostać,królik kupiony w biedronce też mi nie pasuje,to zostaje nam chuda wieprzowina i wołowina no i ryby.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry