Witam :-)
Od wczoraj szaleję na ogrodzie, co prawda tylko po godzinie dziennie, ale czuję się od razu lepiej
Milenka gratulacje
Ja przyznam, że trochę odpuściłam. Nie tak całkiem, ale nie myślę o tym całym dietowaniu i chyba to mi na lepsze wychodzi, bo waga ciągle powoli, ale spada.
Ja bym nie brała takiej ciepłej czapki, bo nie ponosi jej za długo. Moja dzisiaj na spacerze miała zwykłą bawełnianą czapeczkę, bo było ciepło. Właśnie podobną do tej ze zdjęcia.
To ja mam chyba naprawdę grzeczne dziecko, bo u nas nie musi być wiązana.
Auliya ja na razie nie myślę o roczku. Jeszcze mam czas, bo chyba zrobię 18 kwietnia. A po za tym, nie mam zamiaru robić jakiejś wielkiej imprezy, tort, ciasto, kawa.
Madzik moja codziennie wstaje o 6:30 i nie ma zmiłuj czy to zwykły dzień czy weekend. I jakoś nawet jak gorzej w nocy śpi to nie przekłada się to na dłuższe spanie.
Katjuszka ja na razie wstrzymałabym się przed malowaniem, bo teraz najgorszy etap przed nami i wszędobylskimi brudnymi łapkami.
Ja już też nie wiem co mam gotować. Dzisiaj zrobiłam na szybko potrawkę z kurczaka. A jeszcze duża zołza wybredna i mało co chce jeść
Kroczek dobrze, że Kubusiowi lepiej.