reklama

.::: Mamusie kwiecień 2014:::.

reklama
Dziewczyny co za koszmarny dzień dzisiaj i to chyba u wszystkich ciśnienie czy zmiana pogody bo u nas to i śnieg przez chwilę padał.

Czytałam czytałam i nie wiem co komu bo młody jeszcze nie śpi tylko mi tu podczytuje i próbuje telefon wyrwać.

Milenko te urodziny to jakiś koszmar, rzeczywiście się wysilili najlepiej rzucić słodycze włączyć konsole i róbcie vo chcecie a jeszcze dziecko Ci się rozchorowało. Brawo dla organizujących impreze :confused2:

Agunia nie fajnie , może oprócz gorączki jakieś sprawy brzuszkowe dolegają J? Oby jutro było lepiej.

Katjuszko może dobrze będzie zrobić K jakieś badania bo można dzień nie jeść ale u Was to tak cały czas jest i chyba trzeba to skonsultować z lekarzem.

H za to nie ma problemu z jedzeniem ale tego co my jemy bo jego zupki to dwie łyżeczki i koniec a tak to mleko po wszystkim co zje. Dzisiaj M wziął sobie kawałek kiełbasy i jak H zobaczył to oczywiście było Daa! On krzyczy Daa na wszystko co my jemy bo on też musi chociaż spróbować. To M dał mu tak dla żartu ten kawałek kiełbasy i młody oczywiście z uśmiechem zaczął smakować (ugryzł dosyć solidny kawałek) to mu zabrałam o matko jaka była histeria jakby conajmniej miesiąc nic w ustach nie miał :-D

Pisałyście o grilu my dzisiaj pojechaliśmy do mojej siostry właśnie z takim zamiarem jednak pogoda zrobiła się koszmarna i posiedzenie ;-) odbyło się w domu. Źle się skończyło ale to nie tu.
 
Ostatnia edycja:
Kroczku, u nas też wieje praktycznie od jesieni jakby łeb chciało urwać...

Agunia, Olo przy trzydniówce wymiotował i miał biegunkę. Poza tym rzyga przy katarze.

Milenka, widać że urodziny "zorganizowane" tylko po to, żeby dzieciak prezenty zgarnął...

Katjuszka, ja bym nie zwlekała z badaniem krwi. I nie masz co się nim martwić, O. jak miał 3 miesiące to piszczał jak opętany, a jak miał 11 miesięcy to śmiał się z wirówki z próbkami krwi :baffled:

My wczoraj postanowiliśmy wyeksmitować małego do swojego pokoju. Tylko niestety, cały dzień zajęło nam odgruzowanie lokalu, bo był to składzik, pralnia i garderoba ;) dzisiaj przejedziemy się po farbę i dodatki, a jutro malowańsko :-(
 
Zuzanka sto lat dla M :-) i dla Ciebie dużo satysfakcji z dzieci :-)

Viltutti powodzenia z pokojem. My od dwóch miesięcy o tym mówimy :-( niestety żeby go zrobić to musielibyśmy się K na tydzień pozbyć bo przy niej szanse zerowe.
Niestety K po wejściu do przychodni zaczyna jazdę, a jak jej ktoś chce dotknąć to jest nie do ogarnięcia. Ostatnio razem z mama miałyśmy problem ja utrzymać :-(

Edysiek chwal się urodzinami :-)

Kroczek wieje :-( od nie pamiętam kiedy. Mogłoby tak w lecie wiać bo nie znoszę upałów, ale oczywiście musi teraz przy 10 st.

Demonek zjadł o 1. Trochę na siłę ale zjadła. Śniadanie tez się udało, choć bez euforii. Ja tak podejrzewam, że coś jej mogło zaszkodzić,bo ona wszystko lize i bierze do buzi. A nie jestem w stanie jej upilnować na zewnątrz żeby po obmacaniu wszystkiego rąk do buzi nie wkladala :-(
 
Katjuszka - całe szczęście że K w końcu coś zjadła bo aż mnie ciarki przeszły jak sobie wyobraziłam że chłopcy mi zjedli tylko śniadanie! Ostatnio przeżyłam szok jak J nie chciał ani obiadu ani deseru i zrobił przy tym mega awanturę. Dodam że w zamian wypił pełne porcje mleka ale u tak miałam mega stres więc Ciebie sobie nie wyobrażam. A może żeby zaoszczędzić stresu i Tobie i małej to zamówisz pobieranie krwi do domu? Są takie usługi, wiadomo że trochę to kosztuje ale może w tej sytuacji warto?
A tak na marginesie, kolor się udał i jestem zadowolona :-) Przy okazji podcięłam włosy więc jakaś zmiana jest.

Bardzo się cieszę że ja imprezę roczkową mam za sobą. Ogarnięcie gości w domu przy dwójce maluchów to dla mnie mega wysiłek i nie cieszy mnie to specjalnie. Może kiedyś się to zmieni ale obecnie to raczej przykry obowiązek.

Zuzanka - sto lat dla Pociechy!
 
Umowilam wizytę na piątek bo dopiero wtedy jest fajna lekarka. I tak musze skonsultować to chodzenie na palcach. Bo jak idzie wolno to ładnie, ale ona uwielbia biegać prawie i tak ciągnie ze cały czas na palcach :-(
 
Zuzanka najlepsze życzenia dla Misia
W dniu Twoich urodzin
zawsze uśmiechniętej buzi,
wesołej zabawy
i mnóstwa słodkich całusów!

Impreza udana. Nie było tylko na słodko, bo o prócz tortu i ciast było też normalne imprezowe jedzonko.
Kingusia dała radę. Początkowo bała się ciotek (i chrzestnej), ale po czasie się oswoiła. Mogłam zająć się tylko obsługą gości, a dziecko miało niańki.
Dostała złote kolczyki, grające krzesełko, sukieneczki i jak pisałam wcześniej fotelik samochodowy. Oprócz tego pieniążki, na pewno kupimy rowerek i chyba piaskownicę.
Resztę napiszę później, bo mała wstała.
 
U nas pół urodzinowej imprezy było w piątek (u dziadków), pół będzie za tydzień. Do tego wczoraj byliśmy na urodzinach babci (zlot rodzinny na jakieś 40 osób), a dziś od rana w pracy... Dzieci na szczęście dały radę, M. w ogóle dobrze sobie poradził, mimo że właśnie przebijają mu się czwórki (tylko w nocy mi spać nie daje). Na urodziny dostaliśmy trochę ciuszków, kilka zabawek i trochę kasy.
Uciekam do pracy, mam nadzieję że wieczorem będę miała chwilę na nadrobienie formumowych zaległości...
 
Zuzanko - wszystkiego najlepszego dla małego solenizanta! Niech będzie nieustającym źródłem radości dla rodziców :-)

Edysiek - bardzo fajnie, że impreza się udała :-) prezenty super. Nie pamiętam czy Kinga ma przebite uszy czy dopiero planujecie. Wiem, że pisałaś, ale mi uciekło.

Katjuszko - Ty to masz zmartwień z tą twoją małą łobuziarą:-(. Też było by mi ciężko gdyby moje dziecko nic nie chciało jeść. Badania jak najbardziej bym zrobiła.
Co do pobierania krwi - nie ma opcji żeby pobrano z paluszka?
 
reklama
Witam się leniwie. przepraszam, że nic nie pisze ale jakoś tak schodzi, goście dzieci itd A tyle piszecie,że nie daje rady nadrobic.

Zuzanko zdrówka dla maluszka:)

Katjuszko jeśli faktycznie nie chce jeść to na wszelki wypadek zrób te badania. Chwila płaczu, a będziesz wiedziała na czym stoisz.

Edysiek moja szczęka nadal leży na podlodze w kuchni(a ja w salonie haha). Otwieraj cukiernie:tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry