madzikm76
Fanka BB :)
Pierwsze nie chciało mi dodać posta a potem go w ogóle zeżarło
Tak więc. Dzięki Bogu Emma noc przespała ok. Ja po godzinie leżenia wstałam, posługując się latarką z telefonu odszukałam taśmę izolacyjną, zakleiłam głośniczek w alarmie, dodatkowo owinęłam go ścierką co zredukowało piiipanie do znośnego poziomu i wreszcie udało mi się zasnąć. Emma przebudziła się o 2:10, prąd już był, lodówka przetrwała. Zamiast spać od 22:30 spałam od 1:30,ale bez tragedii bo E wstała jak zwykle po ósmej :-)

Tak więc. Dzięki Bogu Emma noc przespała ok. Ja po godzinie leżenia wstałam, posługując się latarką z telefonu odszukałam taśmę izolacyjną, zakleiłam głośniczek w alarmie, dodatkowo owinęłam go ścierką co zredukowało piiipanie do znośnego poziomu i wreszcie udało mi się zasnąć. Emma przebudziła się o 2:10, prąd już był, lodówka przetrwała. Zamiast spać od 22:30 spałam od 1:30,ale bez tragedii bo E wstała jak zwykle po ósmej :-)

Cała nasza, wczesnodziecięca literatura obrazkowa wygląda już jak po przejściu stada wściekłych myszy

