Odpowiadając na najświeższe pytanie - Julko śpi w swoim łóżeczku w naszym pokoju, ale w najbliśzym czasie planuję go wyeksmitować.
Milenka ja też Ci pozazdrościłam i przestawiam Młodego na samodzielne zasypianie w łóżeczku. Na razie jest ryk, ale liczę na to, że w końcu będzie lepiej.
Katjuszka podczytywałam z tel i nie mam pojęcia o co chodzi z suwaczkiem, ale zaraz nadrobię zaległości.
Myszka sytuacja nie do pozazdroszczenia.
Madzikm mężżczyzna chory = mężczyzna umierający.
Kawę też piję ciepłą, bo Julko jest fanem spienionego mleka i namiętnie mi je wyjada z mojego capuccino.
Truskawkowa nic dziwnego, że dziecko tak chorowało skoro jest uczulone na tyle rzeczy.
Kroczek mój też uwielbia kałuże. Jak tylko jakąś widzi to wydziera się myj myj i pakuje się do niej. Zbytnio nie protestuję, bo sprawia mu to dużo radości.
No to teraz z mniej ciekawych tematów. Byliśmy dzisiaj na zaległym szczepieniu i po pierwsze mamy skierowanie do chirurga, bo u Julka stwierdzono stulejkę, a po drugie do gastrologa, bo waga 9290g i wzrost 74 cm plasują nas poniżej 3 percentyla i musimy sprawdzić czy nie wynika to z czegoś poważniejszego.