• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

.::: Mamusie kwiecień 2014:::.

Widzę że nie tylko ja mam dość ostatnio. Od 2 tygodni coś w nich wstąpiło i są mega marudni, rozkapryszeni i wszystko płaczem wymuszają. J dostaje takiego nerwa i tak się potrafi drzeć że naprawdę poziom decybeli przekracza dopuszczalne normy!!! O jest nie lepszy bo on id rana do wieczora marudzi. Nic mu nie pasuje. Jęczy o wszystko. W wózku źle, w samochodzie źle, najlepiej to cały czas biegać i wszystko niszczyć i rozwalać. Nauczyli się otwierać szafki bezuchwytowe na tzw click'a które mam w kuchni i jest ciągła walka żeby wszystkiego nie wyrzucili z tych szafek. Poza tym namiętnie się wspinają na wszystko i stają. Na stołki, meble, wiszą na parapetach, dobrze że firanek nie posiadam bo wszystko by poznawali. No i jeszcze w lustro uwielbiają walić czym popadnie i w koszu na śmieci grzebać. Cyrk na kółkach.
A do tego obydwoje zasmarkani i zaczynają kaszleć, w Nocy J nie mógł spać przez zatkany nos i byłam u niego x razy i na dodatek mnie zarazili i w nocy walczyłam jeszcze z katarem i bólem gardła. Fantastycznie po prostu, dobrze że dziś piątek bo muszę przetrwać jeden dzień w pracy i mam weekend na leczenie.
 
reklama
Uuuuu, widzę, że dzieciaki dają popalić. Mój (tfu tfu tfu) jest nawet znośny. Potrafi zrobić porządną awanturę jak czegoś nie dostanie, ale póki co obywamy się bez wymiotów i walenia głową. No ale żeby być szczerą to muszę powiedzieć, że jest to pewnie tylko kwestia czasu. Jeśli zaś chodzi o jedzenie to już od dawna nie bawię się w osobne gotowanie. Koło 13 je zupkę z nianią, a później o 16 obiad razem z nami. Na śniadania i kolacje też nie mam pomysłów i zazwyczaj jest jajecznica, jajo na twardo, chleb smażony w jajku, owsianka, kasza manna z owocami, jogurty z płatkami śniadaniowymi, budyń, placki z jabłkami, parówki, kabanosy i kanapki ze wszystkim co popadnie.

Milenka Mała faktycznie daje Ci nieźle w kość. Do chrzestnej ją daj i odetchnij chwilkę.

Truskawkowa pawik na zawołanie? To mi Młody zaimponował ;-)

Ancona mój też uwielbia słodycze. Całe szczęście po jednym ciasteczku ma już dosyć.

Katjuszka ale się K. rozwydrzyła z tym jedzeniem.

Rila, a może dziadki wpadliby z pomocą?
 
Jak tam was poczytałam to możemy jakiś gang utowrzyć z naszych dzieci. Młoda ryk o wszystko i tupanie nogami. Na razie głową nie wali i oby tak zostało. Mam już powyżej uszu siedzenia z nią, bo oszaleć idzie. Dziś potłukła szklankę, bo dolazła do szafki. Dodatkowo noce do d.... nic tylko usiąść i płakać albo jakieś dobre leki łyknąć ;)
 
Hehe, no to maly terrorysta, ale ja sie nie daje, czasem troche wymuszajaco poryczy, ale nie reaguje i w koncu odpuszcza, ale czasem nerwy puszcza.
Patrzcie!
 

Załączniki

  • 1442584471965.jpg
    1442584471965.jpg
    18,3 KB · Wyświetleń: 55
  • 1442584498101.jpg
    1442584498101.jpg
    20,4 KB · Wyświetleń: 54
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry