• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

.::: Mamusie kwiecień 2014:::.

Tia... znowu pijaństwo widzę

Madzik udanej podróży jutro :-) Przy następnej wizycie zapraszam do mnie, pewnie nowe Bobo już będzie na świecie ;-)

Milenka... mhm wstyd, że się jeszcze nie spotkałyśmy.. choć nie ukrywam, że ja ostatnio trochę jednak i z czasem i siłami na bakier.. ;-)

Sluchajcie wpadłam Wam sprzedać pomysł co robiłam dziś z moim dzieckiem przez godzinę.. tzn zapewne nie z każdym się coś takiego uda, bo raz dziecko musi mieć "skrzywione" smaki, a dwa K fascynuje się wszystkim co ma jakąkolwiek formę zbliżoną do kulki.. A więc zahaczyłam o sklep wracając z pracy i mi granat w oko wpadł.. myślę, kupię, K jest dziwna to może jej posmakuje. Przychodzę do domu, a niania lekko mnie wyśmiała stwierdzając że nie ma bata, żeby K to chciała jeść.. A więc to było najlepiej wydane 6zł w tym tygodniu. Nie dość, że zjadła pół to jeszcze prawie kulka po kulce.. co dało nam godzinę zabawy.. mnie wybierania, a jej jedzenia i karmienia mnie.. Taki relaks jak dawno nie zaznałam :rofl2:

Bawcie się dobrze i nie pijcie za dużo ;-)
 
reklama
Jak Wy to robicie, ze o 21 macie jeszcze sile na serial i spotkanie AA, bo mnie o tej porze juz wykłada... :confused2: poza tym u nas po staremu, czyli tempo życia zawrotne. O. nieustannie zglutem ale do złobka chodzi, co raz bardziej ochoczo. Panie go wychwalaja, ze grzeczny, wesoły i jest jednym z najmniej problematycznych dzieciaków, a dodam ze jest najmłodszy bo poslalam go do starszej grupy 2+. A, no i ze śliczny i słodki ;-) nie ukrywam, ze nie spodziwalam się takiego sukcesu ze zlobkiem. Ja z pracy jestem tez ogromnie zadowolona i w cichosci serca liczę ze nie skończy się tylko na stażu. Za chwile październik i przeprowadzka :-D
 
Witam :-)
Mała w nocy urządziła godzinne wycie, a że ostatnio nie wysypiam się wcale to miałam ochotę wywalić ją przez okno (mieszkam na parterze ;-)). W dzień wypijam 3 kawy i jakoś funkcjonuję.

Dzisiaj pójdę do sklepu to kupię %, bo dalej nie mam :-p Mąż za tydzień już będzie to już nie zabraknie.
 
Nasza nocka pomino kataru była ok. Obudził sie tylko w pierwsza burze jak walnęło bardzo blisko. Natomiast mam ochotę Dziada wywalić na pole , juz mu niedużo brakuje żeby mnie z równowagi wyprowadzić. Urządza histerie takie, że głowa pęka, kopiąc przy tym okrutnie . Walka o każdy kęs i każdy łyk wody/soku, zaczynając od śniadania kończąc na kolacji. Obiady to juz jakaś trauma, po jestem tak wypruta jak wywłoka. Nie wiem co mu sie dZieje ale pieron w niego rogaty wstąpił. Bunt dwulatka hmmmmm to chyba zdecydowanie za wcześnie [emoji33]
 
Ostatnia edycja:
Mika-bunt mu sie zaczyna;-)
Starszy zaczął wymuszać ok 18 miesiąca. Dzień zaczynałam od kawy, a od południa już tylko melisa coby nie wywalić go przez okno(1 piętro).
Rada-olać. Nie chce jeść i pić-trudno-zgłodnieje to zje:-)
 
reklama
Mój był dzisiaj łaskawy i pospaliśmy do 7 :-) Myślę, że dobrze mu się spało, bo wyeksmitowałam go do drugiego pokoju i w końcu mógł się spokojnie rozkopać i całą noc przespać bez przykrycia, bo normalnie wstawałam co pół godziny żeby go przykryć. Tylko w takiej sytuacji na chorobę raczej długo nie będę musiała czekać, bo zimno jest w nocy okrutnie.

Truskawkowa "zgłodnieje to zje" testowałam przy swoim. Bywało, że cały dzień nic nie jadł, więc nie na każdego ta taktyka działa.

Mika Julko też urządza awantury, zazwyczaj o to że nie chcę mu puścić bajki, albo dać czekoladki.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry