• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

.::: Mamusie kwiecień 2014:::.

Rilla - współczuję. Dużo zdrowia dla Ciebie i O.
U nas Misiek zakatarzony od miesiąca i też nie wiem czy iść z nim do lekarza czy nie, bo jest ryzyko, że przy okazji złapie coś gorszego.
U nas bilans dwulatka w ogóle nie odbiega od zwykłej wizyty - mierzenie, ważenie i obejrzenie dziecka. Całość trwa (o ile dzieć współpracuje) jakieś 5 minut. Przynajmniej tak było przy O.

Edysiek - starsza bardzo czekała na siostrzyczkę i bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła np. przestała przychodzić w nocy do naszego łóżka (teoretycznie miałyśmy taką umowę, ale nie spodziewałam się, że się z niej wywiąże :-)
A Misiek pierwsze dwa dni był zdezorientowany - taki płaczliwy maminsynek, ale to może też dlatego, że pierwszy raz tyle czasu bez mamy spędził, a jak już mama wróciła to ledwo chodząca i niechętna do zabawy. A teraz jest naprawdę fajnie - pomaga przy kąpieli, przewijaniu itp. jak N zaczyna płakać to ją całuje albo gada do niej. Słodziak taki :-)
 
reklama
Djmka my tez mlodemu łóżko zmieniliśmy z nadzieja że bedzie super a jest bez szału. Wieczorem u siebie a potem ze mną :)
Dzisiaj kończymy urlop u dziadków i wracamy w nasze pielesze. Niestety jeszcze teściowa u nas siedzi więc radość z powrotu do domku jest mocno ograniczona.
Ciśnienie będą mierzyć ha ha ha juz widzę jak moj mlody sobie daje cos zrobic :)
 
Ja też niewyspana, nie śpię od 4, ale wypiłam 3 kawy i jakoś funkcjonuję, a pomyśleć że kiedyś piłam jedną :oo2:

Rila zdrówka, oby J. się uchował.

Zuzanka super, że dzieciaki tak zareagowały. A jak sobie radzisz z trójką?

DJMka jakie macie łóżko? Ja też planuję kupić dziewczynom piętrowe. Sama kiedyś o takim marzyłam :-D
 
My też myślimy o piętrowym - inaczej trójka się w jednym pokoju nie zmieści. Ale to za rok. Na razie N śpi z nami. Misiek w sumie też, bo zasypia u siebie, ale koło 1 przychodzi. Oczywiście planuje go tego oduczyć, ale na razie mam problem ze sprawnym wstaniem z łóżka, a i jemu chcę dać więcej czasu na przyzwyczajenie się do "konkurencji".

Edysiek -"radzę sobie" to trochę za dużo powiedziane, ale na razie mam wymówkę, że jeszcze nie do końca doszłam do siebie ;-) no i jeszcze przez tydzień mam męża w domu. Potem teściowa chce przyjechać, więc muszę szybko nabrać formy, żeby pomoc nie była jednak potrzebna ;-)
 
Zuzanka - fajnie że wszystko się ładnie układa i dzieciaki pozytywnie na maluszka reagują :-)

Edysiek - współczuję wstawania. Dla mnie to tortury o 6 wstawać!

U nas bez zmian. J na razie ok O się bardzo męczy. Temperatura 38.6 i bardzo słabiutki. Spał 2,5h w dzień i zaraz mu znowu nurofen podam i go kładę wcześniej bo praktycznie odlatuje :-(
Edith.
J zostaje na noc u babci. Pierwszy raz w życiu nie będzie spał tam gdzie ja. Już się stresuję :-( i mam wyrzuty sumienia że jednego zaraziłam a drugiego eksmitowałam ehhhhhhh
 
Zuzanka wczoraj widziałam nawet 3 piętrowe łóżka. :)
Podziwiam za ogarnianie trójki dzieci, ja bym padła.

Rila ja swojego starszego nie mogę do babci sprzedać, bo nie chce. Będzie dobrze :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry