• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

.::: Mamusie kwiecień 2014:::.

reklama
Moja była taka miła, że przed 5 drąc się: maaamaaa wstała.
Włączyłam jej bajki i poszłam się położyć, bo po tych nocnych jazdach nie mam siły normalnie funkcjonować. Teraz uskutecznia swoje fochy tupiąc jak koń i drąc przy tym jak obdzierana ze skóry.
 
U mnie też wspinaczka na krzesła. Na szczęście nie wpadła na pomysł z parapetem i skakaniem. Ostatnio tańcowała z dwoma torbami pieluch. Tak się bawiła, że walnęła głową w łóżko i wędziedło górne rozwaliła. Ryk o wszystko to podstawa codziennej egzystencji.
 
U nas to samo dziewczyny z tą różnicą że obecnie choroba nas dopadła więc jest inaczej. Zdecydowanie jak są razem to się nakręcają. Jeden od drugiego małpuje oczywiście głównie te negatywne rzeczy. Parapety, stół, krzesła. Tysiące razy ich ściągam i upominam.

Noc jakoś przetrwaliśmy. O spał 12h, o 4 miał 39 więc znowu nurofen i na razie jest w miarę. Zobaczymy co będzie potem. Nie chce jeść ani pić.
J dobrze zniósł noc u babci.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry