• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

.::: Mamusie kwiecień 2014:::.

Madzik super torcik :tak:
Mi torty wychodzą dobre, ale też jak większość mam problem z dekoracją.
Muszę pomyśleć nad tortem na 2 latka, zamówię jakieś ozdoby na allegro i coś wymodzę :blink: Imprezy nie mam zamiaru robić dużej, raczej tylko tort i ciasto, ale jak zaproszę najbliższą rodzinę to wyjdzie mi około 15 osób :oo:

Katjuszko jak dla mnie połączenie obu imprez to bardzo dobry pomysł. Będziesz miała wszystko z głowy za jednym zamachem. A tym co rodzina pomyśli nie ma co się przejmować, jak zechcą to i tak zawsze się do czegoś doczepią.

U nas znowu sporo śniegu napadało. Ulepiłyśmy z dziewczynami bałwana :biggrin2:
 
reklama
Ja chyba będę musiała zrobić 2 imprezy, jedna dla młodszego towarzystwa, a druga dla starszych członków rodziny. Pierwsza z dzieciarnią w niedzielę palmowa, a druga w dni urodzin... Nie widzi mi się, ale nie pomieszcze 20 dorosłych osób. Nie planowalam tyłu, ale jak niektórzy zaczęli dopytywac się co kupić mu na urodziny, to głupio nie zaprosić...
Muszę stwierdzić, że słynny "bunt" dwulatka w wydaniu mojego dziecka jest bardzo osobliwy... Całuję i przytula wszystko i wszystkich, włącznie z obrazkami zwierząt, akwarium na osobach które widzi pierwszy raz na oczy kończąc.
Generalnie super dzieciak się robi z niego :-) jakoś nie włożyłam mu kariery wrażliwego i czulego chłopca. Matka niedoceniła ;-)

Co do tortów, to mam jeden super popisowy, ale tłukę go już z 5 lat przy każdej okazji, więc pokuszę się o zamówienie, bo i tak 2 się szykują...
 
Mhm pocieszylyscie mnie bo trochę mnie dziś przeraziło całowanie podłogi i fotela... a Z to w ogóle życia nie ma bo co minutę buzi..

Niania mi się pochorowala. Oczywiście od nas się zaraziła. Dobrze ze m jest jeszcze bo byłoby ciekawie ;-)
 
U mnie znowu pada,depresyjna pogoda
Moja całuśna zawsze była a jak dziś rano przytulała swoją nogę i całowała stopę to mi się K przypomniała całująca podłogę:laugh2:
Moja też buntu nie przechodzi,ma czasem gorszy dzień i tyle.
 
Siedzę w pracy, ale od jutra już wolne więc będzie więcej czasu na forum.
Emma tak ukochała swojego pieska, którego dostała na urodziny, że złamała mu nogę, wisi luźno i pies już nie chodzi.
Nawet nie wyobrażacie sobie tej histerii, mąż mówił że jemu się płakać chciało bo chodziła za nim zalana łzami i pokazywała na nóżkę.
Wczoraj po po pracy rozprułam psa, i o ile nie da się z tą nogą nic zrobić, to wymyśliłam że być może będzie się dało zrobić "drewnianą protezę" . Mąż ma "leczyć" psa w weekend ;)
I pochwalę się, że moje dziecko naumiało się czterech nowych słówek: hallo, bagan (bałagan), pupa i cycuś :-D
 
Madzikm - biedna Emma!!! Wyobrażam sobie tą rozpacz. Oby się jakoś pieska udało naprawić.

U nas codziennie nowe słowa. Chłoną je jak gąbka. Dziś osioł, słoń, ogon i trąba (zafiksowali się na pluszaki i cały dzień je nosili i nazywali wszystkie części ciała a trąba i ogon to nowość więc był szał).
 
reklama
Madzik jak się kiedyś urwała rączka od autka K to rozpacz była taka sama tylko dało się naprawić na warsztacie u m, ale jak zabrał do naprawy to cały dzień przeżywała...

U nas też dużo nowych słow ostatnio. Codziennie kilka podlapie czy powtórzy, ale dalej nie robi zlepkow :-( tzn robi czasem ale całkiem po swojemu..

U nas niania dalej chora. Ja chyba mam migrenę bo mi głowa trzeci dzień pęka :-(

Z spala dziś raz 3 godz plus dwie drzemki po 20 min. Niech mi ktoś mądry powie jak to jest możliwe u trzytygodniowego dziecka. Musze się chyba trzymać wersji mojej przyjaciółki, która zawsze powtarza, że inteligentne dzieci nie śpią...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry