• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

.::: Mamusie kwiecień 2014:::.

Dziewczyny a miała któraś z Was doświadczenie u siebie lub znajomych z przenoszeniem dziecka do swojego pokoju?
Michaś śpi u nas w pokoju,ale zasypia że mną w łóżku i to przenoszę do jego łóżeczka stojącego obok naszego lozka, a rano do nas przechodzi albo w ciągu nocy...
Wiadomo małe w brzuszku i od weekendu chcemy to przeprowadzić do jego pokoju i nie wiem jak się za to wziac,najwyżej będę parę nocy spała obok na materacu... Kupiliśmy mu łóżeczko takie normalne z niską barierka, 140 na 70cm i w nim też spi obok nas
 
reklama
Moja z reguły wstaje koło 6, jak pośpi do 7 to jestem happy a jak w nocy obudzi się na chwilę i zaraz zaśnie to jestem super wyspana (nie pamiętam już nocy bez pobudki). Chodzę spać koło 22 lub 24 zależy jaką mam zmianę. Sypiam 6 godz.
Nie mam zamiaru jej eksmitować z sypialni jak mam do niej wstawać w nocy. Teraz wezmę do siebie i idę dalej spać.
 
przypadku Madzioliny to dobry pomysł przeniesienia,bo dwoje małych dzieci w jednym pokoju to będą się budzić na wzajem.
Mi tak wygodnie że nie muszę chodzić do niej,zresztą musiałbym kupić nianię elektroniczną żeby ją słyszeć bo do przejścia jest kilka pomieszczeń.
 
Edysiek na moją branie nie działa. Poza tym z nią się ciężko śpi i ona już nie chce. Ostatnio jak na mnie zasnęła to w szoku byłam.
Chyba jednak wolę chodzić ;)

Mąż przyszedł pora spać :)
 
Katjuszka - chłopcy byli ponad 3 miesiące na sab simplex i żyją! Natomiast dopiero po tym czasie odkryłam czopki z kminkiem firmy Wala. To był hit, ulga w momencie. Sprowadzałam je z Austrii bo u nas nie były dopuszczone. Możesz poczytać o nich.

DJMKa- wiedziałam że L się ładnie odnajdzie w żłobku.

Madziolina - często przenoszenie dziecka do jego pokoju jest większym przeżyciem dla rodziców. Musisz spróbować i zobaczyć jaka będzie reakcja M. Ja moich przyniosłam jak mieli 6 miesięcy, tylko oni mają pokój zaraz koło naszej sypialni więc daleko nie biegam w nocy.
 
Milenko - mąż zgrał zdjęcia na domowy serwer, mogę tam wejść z telefonu ale nie jestem w stanie otworzyć zdjęć bo są w jakimś formacie, którego mój telefon nie rozpoznaje. Mąż jest w pracy, dopiero w piątek może do przycisnę, żeby coś z tym zrobił bo ja to nie kumata jestem w te klocki.

Katjuszkooo - dobre wieści...wygraliśmy w lotto w pracy 2tyś euro. Do podziału na 48 osób więc raptem po 41€ , ale zawsze coś. Zostawiamy je i będziemy zbierać wygrane do końca roku, a potem "wypłacimy" sobie dodatkowy bonus na święta :)

Ja już nie pamiętam jak to jest spać całą noc. Mała idzie spać dalej około 22ej, wstaje różnie, może wstać przed ósmą, ale najczęściej koło 9ej. Pobudki w nocy zazwyczaj dwie, kto nie jest w pracy to do niej idzie do pokoju i już tam zostaje.
Zresztą mnie się fajnie z Emmą śpi bo ma wygodne łóżko.
I rano jak wstaje to się przytula i całuje, dmucha w szyję i w ogóle jest rozkoszna ...słodka do zmulenia :D
Mąż taki nie jest ;)
 
reklama
Katjuszko ciesze sie ze K juz pomaga przy maluszku. No i trzymam kciuki zeby Z szubko minely kolki i dolegliwości brzuszkowe.
Djmka no to masz po klopocie ze zlobkiem :-)
Co do spania to u nas nie ma normy, zasypia między 21 a 24, wstaje za to między 5 a 10. I nie ma reguły ze jesli pojdzie wcześniej spać to wstanie tez wcześniej. Bardziej sprawdza sie weekendowa zmora rodziny czyli pobudki na bank o 5-6.
M spi z nami w sypialni, zazwyczaj z nami na lozku. Narazie nie widzę potrzeby zeby go przeprowadzac. Ma tez obok swoje lozeczko ale sypia w nim sporadycznie. Pozwalamy mu decydować gdzie chce spac.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry