Milenko tak, też mi się chce spać... K też dziś jakaś śnięta, bo spała ponad 2 godziny, aż niania poszła ją budzić, a ona się wściekła ;-) Z też już drugą długą drzemkę cięgnie, ale u niej to akurat odsypianie nocy..
A z tym jedzeniem to już sama nie wiem :-( w ogóle z obserwacji wnioskuję, że K im więcej zje wieczorem tym bardziej ma ochotę na jedzenie w nocy. Ona zjada na kolację paluszki rybne, albo parówki, albo kabanosy i chleb i jak zje tego więcej niż normalnie to szybciej sie budzi i chce jeść.. Jak czasem nie zje bo nie, albo zje mało to lepiej śpi... ona też raczej pustych kalorii nie je. Lizaki ostatnio są ble, jajko kinder jedynie jak babcia przywiezie to też z pół zje. I lubi słone paluszki na które jej pozwalam, bo mój m jest uzależniony od beskidzkich... ale je raz, dwa razy w tygodniu i jakby policzyć to pewnie max 10 zje na raz.. Ciast w ogóle żadnych nie chce. Raz zjadła posypkę z szarlotki, a raz mama zrobiła andrut z karmelem i trochę poskubała, bo było nielada sukcesem..