Matki
Ile wy piszecie

Co Wy dzieci i zajęć nie macie

Ja oczywiście w pracy siedzę żeby nie było.
Weekend intensywny, mecze nie mecze, znajomi przychodzą oglądać do nas.
W sobotę byłam na panieńskim. Wyszalałam się za wsze czasy. W ramach niespodzianki dla przyszłej panny młodej założyłyśmy się na limuzynę i podjechałyśmy z wiwatem pod nią pod dom

. W limuzynie zrobiłyśmy 4 butelki szampana w osiem i było nam bardzo wesoło

. Jechałyśmy promenadą i pokrzykiwałyśmy sobie głupoty przez szyberdach
Katjuszkooo - powiem, że aż trochę współczuję twojemu mężowi. Fakt, że nie może być wszystko na twojej głowie, ale zauważyłam że tatusiowie jakoś kiepsko znoszą kłucie ich malutkich córeczek, mój R zawsze ucieka spod gabinetu.
Daj znać co z Z, kurczę jak będzie taka masakra jak z K z ząbkami, to naprawdę nie wiem jak przeżyjesz następne miesiące
Postępów z odpieluchowaniem u nas żadnych.
Za to coraz więcej słówek E łapie i wymawia, wciąż nie łączy w zdania, ale zasób prawie codziennie się zwiększa. Ostatnio nauczyłam ją jeden, dwa, trzy i sobie kładzie po kolei samochodziki i liczy
