• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

.::: Mamusie kwiecień 2014:::.

Miały być koktajlowe :-D:-D:-D
Jak najszybciej posprzątać dom - odebrać telefon od brata, że przyjeżdża i bierze że sobą mamę :rofl:
Mała się wylatała się i zmiotła krupnik na dwie łyżki 20160802_192359.jpg

Piszcie coś, bo mam wrażenie, że piszę sama że sobą :huh:
 

Załączniki

  • 20160802_192359.jpg
    20160802_192359.jpg
    134 KB · Wyświetleń: 61
reklama
Edysiek dobijasz ;-) nasz pomidorek pomału kończy żywot a Ty takie cuda pokazujesz :-)

K z warzywami bardzo na bakier bo ja ani M też nie lubimy :-( Ale pomidory je na śniadanie i kolację a ogórka kiszonego zawsze do obiadu. Surowego też zje. W zasadzie tyle bo reszta to dziubnie więc jedzeniem tego nie nazwę. Za to owoce wychodzą nawet nawet. Teraz ma fazę na nektarynki.. jabłko gruszka banan śliwka morela.. no i truskawki Ale niestety ciesz ciężej dostać. Ostatnio ma fazę na jeżyny bo rosną niedaleko i ciągnie na spacer a matka albo niania hop do rowu zrywac żeby mogła zjeść ;-)

M kupił tablet... Żeby bajki przed snem z K oglądać... A potem narzeka że długo schodzi nim zasnie... faceci
 
Edysiek - ale dobry musiał być ten krupnik ;)
Pomidorki kontaktowe dopiero teraz zauważyłam :D
Katjuszkooo - gratulacje dla męża i w sumie chyba więcej nie trzeba pisać ;)

Emma z warzyw to najbardziej ogórki i pomidory lubi. Marchewkę zje pod każdą postacią, czy to surowa czy gotowana. Lubi groszek i kukurydzę, fasolkę szparagową. Z resztą warzyw jest na bakier więc przemycam w zupach. Nienawidzi ziemniaków i to pod każdą postacią więc przynajmniej nie je frytek.
I nienawidzi panierowanych rzeczy.
Ryż jest numerem pierwszym z dodatków, potem makaron i kasza jęczmienna.
Z obiadami generalnie nie ma problemów. Gorzej że ze śniadaniem bądź kolacją, żeby uniknąć parówek to trzeba się nakombinować. Chleba nie je chyba, że w postaci bułki w sklepie, czasem tylko gryza kanapki weźmie od nas. Lubi tortille więc jej zawijam z szynką i dodatkami i zje.
Jajka tylko w postaci jajecznicy, czasem jakiś serek bądź kaszka i jakoś leci.
Owoce, chyba wszystkie bez wyjątku.
Słodycze...u nas w domu mało się je. Więc jak nie zobaczy czegoś w półce to nie nudzi, ma na przekąski rodzynki i jakieś chrupki dla dzieci. Zresztą woli precelki niż słodkie.
Lody lody to tak...uwielbia ale to po mamusi:)

W Polsce całkowicie sama i bez żadnych problemów odstawiła mleko. Hurra!!!!
Zawsze się zastanawiałam jak jej tą butelkę na noc i w nocy zabrać a tu niespodzianka.
Mam tylko nadzieję, że po powrocie do Irlandii nie przypomni się jej stara rutyna i nie będzie prosić.
Jeszcze tylko odpieluchowanie aje tu idzie jak po grudzie:confused2:
 
U nas mleko jest i H je uwielbia pod każdą postacią, starszy miał rok i trochę jak odrzucił mleko i miał odruch wymiotny a H zupełnie odwrotnie narazie niech pije.

Odpieluchowywanie jakoś idzie jak biega z gołą pupą to wszystko trafia do nocnika, w majteczkach zdarzają się wpadki ale raczej woła a w pampku nawet nie ma mowy żeby zawołał wszystko w pieluchę.
Obawiam się tylko dłuższych spacerów bez pieluchy bo na środku drogi tak średnio żeby go przebierać i do auta też pampka zakładam żeby fotelika nie zalał.
 
U nas mały chodzi w pampersie ale bardziej profilaktycznie, w 90% się do nocnika, a dwojeczka obowiązkowo na kibelek.
Zważywszy na naszą sytuację odpusilam oepieluchowywanie bo i tak ma dużo stresu, więc nie chcę dodatkowo dokładać mu kolejnego.
 
U nas odpieluchowanie szło świetnie ale kilka razy wrócił z tata zasikany i teraz sie boi i płacze. Chce czysta pieluche bo w pupcie zimno :) w ciągu dnia jak tylko nie jeździmy autem to biega w majtkach albo z gołą pupa. Wpadki się zdarzaja ale walczymy.
A z innej beczki to moje dziecko smacznie śpi a ja od 6:00 z kilkoma nocnymi pobudkami siedzę bo zasnąć nie mogłam brrrr. Maly sie wyspi i pewnie drzemke kolo 14:00 bedzie chcial zaliczyc a ja do tego czasu będę juz skonana. Ide szukac jakis ziół na wzmocnienie :)
 
Myszka uważaj na zioła bo typ różnie bywa.. już chyba bezpieczniej mała kawa.

U mnie obie o 6.20 wstaly i obie mega wku*** bo tak naprawdę M je obudził tlukac się :-(

To moje dziecko ta to jakieś dziwne chyba. Jak tu czytam o odpieluchowaniu to naprawdę ciężka sprawa, a ona po prostu w trzy dni odmówiła zakładania pampka. A wpadka taka duża to była tylko raz i tylko dlatego że Z karmilam a jej się bardzo chciało..
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry