Witam :-)
Niespokojna noc za mną. Chyba stresuje mnie ta nowa sytuacja. Ocywiście się cieszę, ale jednocześnie martwie się czy wszzystko będzie jak trzeba.
Ja długo myślałam, że córcia będzie jedynakiem. Zbyt wiele rzeczy przemawiało za tym. Jednak ponad rok temu odstawiłam pigułki. Najpierw po prostu chciałam zrobić przerwę, bo brałam kilka lat. Ale w tym czasie stwierdziłam, że co ma być to będzie
W pracy powiem po wizycie.
Koleżanka, która ze mną pracowała właśnie jest na macierzyńskim. Oczywiście teraz za nią ktoś inny pracuje, ale pracujemy w systemie 2 zmianowym i muszą być 2 osoby. Ona jednak podobno powiedziała, że wraca za pół roku czyli nie będie jej do końca roku. Nie wiem czy dam radę tak długo pracować, czy będą kogoś szukać.
Najbardziej jestem ciekawa reakcji mojego kierownika. Odkąd urodziły mu się bliźniaki namawiał nas na dzieci

Tylko czy mu się spodoba, że tak jedna za drugą się go posłuchałyśmy
Madziolina ja po objawach czuję, że jest dzidzia.
Oczywiście nie mogę się doczekać wizyty potwierdzającej. Ale to dopiero za 2 tygodnie. Chciałabym już, ale jeszcze za szybko.