• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

.::: Mamusie kwiecień 2014:::.

Viltutti jeśli zastanawiacie się nad rasą, to z całego serca polecam labradora :) najukochańszy pies pod słońcem. i wbrew pozorom - choć jest duży, nie potrzebuje wiele miejsca :) wystarczy mu kawałek podłogi pod nogami pana :)
 
reklama
Witajcie,

Właśnie obejrzałam - jednym okiem - Odyseja życia - Od pożądania do płodu - program tv. Odcinek 1 - VOD i się popłakusiałam nieco na koniec jak noworodki zobaczyłam....

Właśnie obejrzałam wszystkie 3 czesci. Super film. A na koniec jak sie dziecko urodziło to sie poryczałam - ale wczesniej sie trzymałam :) Polecam

Ps. Tak mnie podpuściłyście skutecznie, że wyszpyrałam ogłoszenie o fantazyjnym psiaku do adopcji w moim mieście Lublin Piękny szczeniak o niezwykłej urodzie szuka domu! ogłoszenia Psy Zwierzęta ogłoszenie z Lublina wysłałam ogłoszenie mężowi na maila i liczę że po pracy wróci z nim :D Chociaż pewnie bałwan nie szarpnie się na taki romantyczny gest :P więc wróci i będzie biadolił że po co nam pies...

Słodki :) no ale mąż chce inną rase.. moja ciotka ma takiego jak chciał Twój mąż ale ma niesamowity charakter. Jest uparty i strasznie zazdrosny. Labradora tez polecam. Kolezanka ma psiaka labradora, dosyc ruchliwy ale ma tez 2 dzieci w tym niemowlaka i pies swietnie się sprawował. Wezcie to tez pod uwage. Życze Ci zebys jak najszybciej mogła wychodzić na spacerki z nowym psiaczkiem :)

Hej dziewczynki,

Chciałam powiedzieć że u mnie wszystko w porządku. Dziś pochowaliśmy naszą córeczkę, z tego tytułu czuję dużą ulgę w sercu. Trudne były to dni, ale z pomocą męża jakoś daję radę. Czekam na wyniki badań łożyska i może wtedy dowiem się więcej...chciałabym dowiedzieć się dlaczego, ale może być tak, że nigdy tego się nie dowiemy.
Dobra wiadomość to taka, że karencja to 3 pełne cykle. Mam teraz troszkę czasu na badania i jak wszystko będzie dobrze to chcielibyśmy spróbować jeszcze raz...Będziemy walczyć o dzidziusia, bo bardzo go pragniemy.
3majcie się zdrowo, dbajcie o siebie i maleństwa, 3mam za Was kciuki;-)

Kochana jak dobrze ze piszesz. nawet nie wiesz ile razy o Was myslałam. Teraz musisz nabrac sił do kolejnej ciąży. Trzymam kciuki i czekam na wiesci jak tylko sie uda :)

Ja poleglam. Chyba sie przeciazylam dzisiaj i wieczorem zaczelam miec skurcze macicy. Leze teraz i nie ruszam tylka z kanapy. Wzielam nospe a maz robi kolacje. Juz mi lepiej.

Co to ma znaczyc? Przeciez mialas sie oszczwdzac i odpoczywac, wyleczyc. Odpoczywaj a nie jakies prace niepotrze1bne wymyślasz :) Tak jak jedna z nas pisała wczensiej - w tym roku mieszkanie nie musi byc wysprzatane na błysk, najwazniejsza jest Istotka w brzuchu!

Kochane a ja dzisiaj pół dnia przespałam. Nastrój tez mam mieszany. Juz mąż dojezdza do domu to mi troszke lepiej :) I jutro rano wizyta - trzymajcie mocno kciuki, strasznie sie denerwuje. Co do obowiązków - zawsze wszedzie wchodziłam jak huragan, bylam energiczna i pełna zycia. Teraz zupełnie na odwrót - nikt mnie nie poznaje, jestem ospała i spokojna. Może mi to minie po porodzie :) Nie powiem zebym czula sie z tym zle, ale nie czuje się jakos swojo. Nie narzekam na brak obowiązków mimo L4 - pomagam mężowi w pracy zdalnie i staram sie wykorzystac czas na naukę jezyka :) Za duzo nie sprzatam, nie mam tez ostatnio weny na gotowanie..ale spacerki mi sie spodobały. Także ja nie narzekam jednak :)

A jutro prosto od lekarza lecimy na Łódź - do moich rodziców. ucieszą się jak zobaczą zdjęcia Maleństwa, moze nawet bedzie filmik :) Moja siostra tez wpadnie, no w koncu andrzejki. A w niedziele wracamy pod wieczór. Miłego weeekndu Wam zycze i przesyłam dobrą energię :)
 
ni_kusia trzymaj się i daj znać jak potoczą się Twoje dalsze losy.

Wszystkie marudy przywołuje do początku. Może i faktycznie ciąża nie jest usłana różami, ale za to jak te nasze małe urwisy przypominają o sobie kopniakami to wprost się rozpływamy w zachwytach ;-) Natomiast co do pracy to wszystko zależy od punktu widzenia. Ja ciągle pracuję i szczerze mówiąc nie mogę się już doczekać kiedy pójdę na L4 i wkońcu troszeczkę odpocznę, a jak siedziałam na przymusowym zwolnieniu to myślałam, że mnie rozniesie z nudów. Tak więc dziewczyny powiedzmy sobie szczerze, że zawsze znajdziemy powód do narzekań :tak:

Aha! No i byłam dzisiaj w końcu odebrać firankę do kuchni. Piękna jest :-)
 
Viltutti i jak sprawa z pieskiem?? Jak maz zareagowal na ogloszenie? Mam nadzieje dopniesz swego i bedziesz miala swojego pocieszyciela. To by Ci naprawde dobrze zrobilo.

Nikusia jak dobrze ze sie odezwalas. Dobrze wiedziec ze jakos sie trzymasz i ze nie opuszcza was nadzieja. Mam nadzieje ze zanim my urodzimy to zawitasz do nas jeszcze raz z dobrymi wiadomosciami. A ze nastepnym razem sie uda to jestem tego pewna bo wasz aniolek bedzie nad tym czuwal.

Ja poleglam. Chyba sie przeciazylam dzisiaj i wieczorem zaczelam miec skurcze macicy. Leze teraz i nie ruszam tylka z kanapy. Wzielam nospe a maz robi kolacje. Juz mi lepiej.

nu, nu, ie ładnie tak się forsować. Proszę dać sobie na wstrzymanie :P

Mąż stwierdził że on też chce psa, i liczył że ja będę tą mądrzejszą i się nie ugnę ;) Ale postawił warunek, że chce konkretną rasę, o taką West Highland White Terrier – Wikipedia, wolna encyklopedia ale nie możemy znaleźć takiego szczeniaka w okolicy i jeszcze za rozsądne pieniądza. Nasz poprzedni pies był "z odzysku" i miał dosyć trudny charakterek, więc teraz chcielibyśmy spróbować ze szczeniakiem.

Westy wyglądają słodko ale nie wiem, czy to jest rasa dla małego dziecka.Poczytajcie troszkę o nich. Potrafią na złość podgryzać :D

L-oka to napisz chociaż jak po badaniu, ok?

Skończyłam bombkę, poszła ponad paczka pinesek, paluchy bolą... ale nie chwaląc się ładnie wyszło :)
 
Loka trzymam kciuki za wizytę:))

Dagmar fotka:)

Agunia pstrykaj fotę i pochwal się jak ładnie wygląda:)

A ja dziewczyny coraz bardziej czuję Kubusia:) Nieraz lekki kopniaczek ale częście8j jak pływa:)) Matko jakie rewelacyjne uczuci:)) Jak leże dłużej na plecach to się chyba złości i mocno wierci:) Pływa wtedy z jednej strony brzucha na drugą:))
 
Cześć Dziewczyny!

Dawno mnie nie było na forum :( nie uda mi się nadrobić, ale teraz postaram się być na bierząco!

Doczytałam właśnie Twoją wiadomość Ni_kusia jest mi bardzo smutno z powodu tego co Cię spotkało, nie wiem co napisać, trzymaj się Kochana! Dobrze, że masz wsparcie męza.. musi Wam się udać następnym razem!!!!!!!

U mnie ogólnie ok, chociaż miałam trochę już problemów ciążowych, ale w sumie nic poważnego.. Dostałam fizjologicznego wodonercza ciężarnych, żyła maciczna naciskała na moczowód i robił się zastój w nerce. Bolało strasznie, pierwszego dnia myślałam, że nie dojade do szpitala, na początku bolało podbrzusze, myślałam, że to coś z ciążą, potem ból zaczełam odczuwać po prawej stronie, mój gin myślałam przez telefon, że to może ostre zapalenie wyrostka, kazał jechać do szpitala, najpierw na oddział położniczy, żeby sprawdzili co z dzieckiem, a potem na oddział ratunkowy. Zrobiłam jak kazał, z dzieckiem było wszystko dobrze, ale tak bolało, że nie byłam wstanie siedzieć, na SORze nikt zabardzo się nie śpieszył, zaczełam wymiotować przy okienku rejestracyjnym, ale to nikogo nie ruszyło. W końcu po dość długim oczekiwaniu dostałam kroplówkę z lekiem przeciwbólowym i potem zrobili badania. Stwierdzili, że to kamień nerkowy lub piasek i wypisali do domu. Męczyłam się przez 5 dni, byłam u urologa i on zrobił usg i stwierdził, że to nie kamień, a po prostu to wodonercze. Na szczęście już ból się kończył i nie trafiłam do szpitala w celu założenia cewnika, jeśli ból wróci, niestety mnie to czeka, ale staram się być dobrej myśli... Na ostatnim usg u mojego ginekologa nadal mam powiększone kilichy i umiarkowane zastoje w nerce, ale najważniejsze, ze już tak nie boli.

Po za tym dowiedziałam się, ze przypuszczenia ginekologa z 13 tyg się nie sprawdziły i zamiast synka będe miała drugą córkę. Cieszymy się :)

Pozdrawiam!
 
Westy wyglądają słodko ale nie wiem, czy to jest rasa dla małego dziecka.Poczytajcie troszkę o nich. Potrafią na złość podgryzać :D)

Nasz poprzedni pies był mopsem, czyli niemal wszystkie mopsy to leniwe, spokojne pierdoły. A nasz okazał się rąbniętym szaleńcem-terrorystą :D więc już nie wierzę w charakterystyki ras, bo znając nasze szczęście to nam się trafi jakiś zupełnie inny :D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry