• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

.::: Mamusie kwiecień 2014:::.

ziękuję dziewczynki za podtrzymanie na duchu ale tak jak się okazało głowa mi już szwankuje:)) Byłam w ubikacji jeszcze i już nic nie poleciało.

Matko jak ja bym chciała już luty chociaż i ten 30tc:)) ale na razie obieram sobie 6 stycznia za cel a potem się zobaczy:)) może z tym pessarem poczuję się pewniej.

Jouluatto nie pozwalam Ci się rozpakować w 7 miesiącu:))
 
reklama
Dokładnie Dagmar:D

Zastanawiam się dziewczyny czy sączące się wody płodowe da się jakoś rozpoznać? Poszłam do ubikacji i zrobiłam siku i chwile posiedziałam w nadziei że w końcu zrobię coś więcej bo znów walczę z zaparciami i czuję, że jeszcze mi coś poleciało , wytarłam się i czekam i nic:/ Zastanawiam się czy to był mocz bo pierwszy raz tak miałam a dodam że biorę Luteinę i ogólnie w ciągu dnia nic mi się nie sączy poza śluzem po Luteinie. To był jednorazowy wyczyn więc nie wiem czy jest się czym martwić:/ Tym bardziej że nie miałam ostatnio rozwarcia ani złego poziomu wód. Hmmm chyba zaczynam popadać w paranoje i wymyślać sobie problemy ale człowiek nie wie co jest normą a co nie:baffled:

miałam dziś w planie murzynka i naleśśniki ale mnie tak ściorało o 14tej, że leżę.

Kroczek, z tego co wiem sa w aptekach testy ktorymi mozna sprawdzic czy sie wody nie sacza.

Dagmar, alez Ty masz biedna przezycia w tej ciazy :( Lez, odpoczywaj i apeluj do malej zeby sie nigdzie nie spieszyla jeszcze!

Dla mnie jakas taka psychiczna granica jest ten 27tydzien... Wczoraj sie zaczal, wiec za 6 dni odetchne moze troche glebiej ;) Chcialabym zeby maly siedzial grzecznie do tego 35tyg o ktorym wspominala gin, no ale zobaczymy co bedzie... Moja Mama urodzila i mnie i brata w 7 miesiacu, wiec niestety moge byc genetycznie uwarunkowana do przedwczesnego porodu. Tylko z bratem to faktycznie byl porod, a ze mna cesarka z koniecznosci. Mama zarazila sie grypa na patologii ciazy i miala bardzo silny kaszel przez ktory zaczelo sie odklejac lozysko. Tak wiec w sumie nie wiem czy to sie liczy, ale w glowie mimo to gdzies tam siedzi.

przed 30 nie rodzimy :)
a w którym tc was mama rodziła?

Ja mam za sobą skurcz- taki porodowy, walnąl mną o ziemię i to dosłownie :/
na szczęście jeden, jak się powtórzy jedziem na ip i zostaję na oddziale.
Mam nadzieję, że nie, bo już 2h nic się nie dzieje.
 
Dagmar trzymam mocno kciuki zeby juz sie skurcze nie powtorzyly! A jak nalesnik to Ty sobie mozesz sama polezec, a nie w kuchni sterczec!

Mnie mama urodzila w 28tc a brata w 30tc. Dodam, ze bylo to juz naprawde ladnych pare lat temu, bo moj brat jest po 40-tce, a ja zblizam sie do 30-tki ;) Zadne z nas nie mialo najmniejszych problemow rozwojowych. Wiec jak wtedy sie udawalo sie utrzymac przy zyciu i zdowiu takie maluchy to co dopiero teraz :)
 
Jouluatto myślę że nie weźmiesz mi za złe tego że napiszę że to bardzo pocieszające co napisałaś:))

Zatem Dagmar trzymaj się jeszcze troszkę Kochana A ja mam teraz kolejną ważną datę czyli 28tc:)))
 
Witam,wszystkie kwietnioweczki,ja również mam termin na kwiecien a dokladnie 18sty. Tak sobie własnie sledze wasze posty, wczoraj wlasnie bylam na nie planowanej wizycie u mojej gin. tak samo przez cale swieta spinał mi sie brzuchol,no i ten ból jak by rozrywalo mi kosc łonowa... Ginka zrobiła mi usg wewn.zmierzyla dl.szyjki macicy na szczescie jest w granicach normy szczegolnie ze jest juz po 2 porodach ale kazala sie oszczedzac,przepisalala luteine dopochwowo 2x2 i Asmag forte 3x2. Zero głaskania brzuszka!:(zero seksu..za tydzien kontrola.A jesli chodzi o bol w okolicach kości łonowej to zupelnie normalne miednica zaczyna sie rozchodzic i przygotowywac do porodu..Niestey jest to brzydko mowiac upierdliwy ból najgorszy po wstaniu z łózka. Mnie osobiscie pomaga poducha miedzy nogami jak leze na boczku(lewym).
 
Kurcze Dagmar, nie strasz nas tymi skurczami. Jesli sie powtorzy to koniecznie jedz do szpitala. Przy realnym zagrozeniu mala powinna dostac sterydy na rozwoj pluc. Oby sie nie przydaly.

Eh jakos stresujacy czas ostatnio na forum. Ale mam nadzieje ze niedlugo wszystko sie uspokoi i wszystkie dotrwamy do konca.

Polisia moj Tymek ogolnie tez jest grzeczny i kochany. Widze ze to musi byc jakis taki etap rozwoju i wiem ze musze to poprostu przeczekac. Mam tylko nadzieje ze nie bedzie to trwalo dlugo.
 
Dagmar nie rób tego murzynka, leż Kochana plackiem a jak coś to IP i zostań. Trzymam kciuki Słońce non stop niezmiennie

plan naleśnikowo- murzynkowy był przed skurczem. Po skurczu boję się wyjść na siku :(

Dagmar trzymam mocno kciuki zeby juz sie skurcze nie powtorzyly! A jak nalesnik to Ty sobie mozesz sama polezec, a nie w kuchni sterczec!

Mnie mama urodzila w 28tc a brata w 30tc. Dodam, ze bylo to juz naprawde ladnych pare lat temu, bo moj brat jest po 40-tce, a ja zblizam sie do 30-tki ;) Zadne z nas nie mialo najmniejszych problemow rozwojowych. Wiec jak wtedy sie udawalo sie utrzymac przy zyciu i zdowiu takie maluchy to co dopiero teraz :)

mam nadzieję, że moja mała wytrzyma jeszcze trochę ale i tak mnie pocieszyłaś :)

Dagmar - ja ci dam murzynka i naleśniki!!! Można się obejść bez takich rzeczy, a Ty ewidentnie nie obejdziesz się bez dużej dozy odpoczynku.

Po dzisiejszej akcji zaczyna to do mnie docierać ale ja po prostu nie mogę znieść tej bezczynności a dzieci by naleśniki zjadły :(

Kurcze Dagmar, nie strasz nas tymi skurczami. Jesli sie powtorzy to koniecznie jedz do szpitala. Przy realnym zagrozeniu mala powinna dostac sterydy na rozwoj pluc. Oby sie nie przydaly.

Eh jakos stresujacy czas ostatnio na forum. Ale mam nadzieje ze niedlugo wszystko sie uspokoi i wszystkie dotrwamy do konca.

Polisia moj Tymek ogolnie tez jest grzeczny i kochany. Widze ze to musi byc jakis taki etap rozwoju i wiem ze musze to poprostu przeczekac. Mam tylko nadzieje ze nie bedzie to trwalo dlugo.

skoro nawet ja stwierdziłam, że po takim kolejnym jadę na IP to dobrze nie jest.
Dobrze, że mnie zwinęło jak z fotela wstawałam to miałam się czego złapać jak leciałam. Paskudny był ten skurcz i dłuuugi, aż się popłakałam z bólu.

Na razie spokój ale jak wstałam do wc to brzuch stwardniał.. bez bólu ale jednak :(

Wcale mi się to nie podoba, wcale :(
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry