• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

.::: Mamusie kwiecień 2014:::.

Dagmar Słońce bardzo się cieszę że jesteście w dwupaku ale na prawdę oszczędzaj się kobieto. Ja wiem, że ciężko usiedzieć i masz jeszcze dzieci które też wymagają opieki większej bądź mniejszej ale jednak:) Odpoczywaj Słoce póki mąż w domu ile się da:))
 
reklama
Witam i ja w 2014 :-)

Życzę zdrowia, pomyślności, szczęścia w \"totku\" i w miłości.
Radość niech w naszych sercach zamieszka,
aby zawsze uśmiech na twarzach widniał.
A na pecha złego sam znajdź coś wesołego.
Ale to jeszcze nie wszystkie życzenia,
bo nie było w nich nic o marzeniach.
Więc niech spełniają się marzenia krok po kroku
w tym nadchodzącym, Nowym Roku.



 
Dagmar super ze sie skurcze uspokoily i ze nic sie nie wydarzylo. No niestety masz bezwzgledny nakaz lezenia. Strasznie Ci wspolczuje i wiem ze to jest okropne no ale sama widzisz ze nie ma innego wyjscia jesli chcesz przetrwac w dwupaku jeszcze kolejne tygodnie.

Ja chyba musze odespac. Tymek spi wiec ja chyba tez sie poloze.
 
Witajcie dziewczynki w nowym roku :-)

My wczoraj poszliśmy do sąsiadów na domówkę i na początku miało być kameralnie ale jak się okazało na koniec to w sumie było 14 osób dorosłych i 7 dzieci :szok: ale było na prawdę super nawet troszkę potańcowałam z Moim A :-) i w sumie zabawę skończyliśmy o 2:30 bo już Malutka się rozkopała i już zmęczenie Mnie dopadło :-)

Dagmar kochana nie strasz Nas !! jak dobrze że już przeszły skurcze ale proszę oszczędzaj się bo widać nie ma żartów :-(

Miłego dzionka dziewczynki i jeszcze raz dużo szczęścia w tym Nowym Roku :-)
 
Witam i ja w Nowym Roku! :)

Dagmar, bardzo sie ciesze ze wszystko sie uspokoilo! :) Jeszcze troche niech malutka posiedzi!

My wczoraj imprezowalismy domowo ale dosc dlugo bo do 4:30. Jakos dobrze nam sie siedzialo, gadalo i podjadalo i nie bylo ochoty na spanie ;) Tylko mnie rozbolala ok 22ej reka, (takie dretwienie jak przy uderzeniu w lokiec, tylko na calej dlugosci ramienia, az do palcow) i do pojscia spac nie chciala przestac. Na szczescie obudzilam sie bez bolu i mam nadzieje ze juz nie wroci, bo wrazenie paskudne.
 
A mój Kubuś od dwóch dni jakiś taki ospały... słabo się rusza i pewnie się odwrócił tak jakoś że nie bardzo go czuje. Wczoraj dzieciarnia puszczała kupe takich petard hukowych i mysle sobie że może się troszkę zestresował:( tak jak mój pies:( Ale pies teściów to już w ogóle się zestresował bo kupe w domu ze strachu zrobił:(( Biedne te pieski
 
Oj straszysz Dagmar straszysz:szok::szok:
Dobrze, że skurcze się uspokoiły jak odpoczęłaś!!!

U nas Sylwek bardzo spokojny. Wpadła do nas znajoma para, zjedliśmy pizzę, ja piłam czyściochę mineralną:-D:-D. Po piewrszej już byłam w łóżeczku. Całkiem spoko Sylwester;-)
 
Witam w Nowym Roku:-)
Za stara chyba jestem na balety, nie do życia dziś jestem. Zdecydowany plus bycia w ciąży - kac mi nie groził. Impreza bardzo udana, dzieciaki wytańczone , my też. Goście kulturalnie po 2 się zmyli, dzieciaki i P zaraz padli, ja z grubsza ogarnęłam bałagan i po 3 też się położyłam, ale jakoś w ogóle spać nie mogłam, po 9 już wstałam i teraz nieprzytomna jestem.

Dagmar mam nadzieję, że dziś już bez żadnych "atrakcji". Domyślam się jak ciężko ci musi być wysiedzieć bezczynnie, ale wytrzymaj jeszcze trochę, z każdym dniem dzidzia silniejsza, my cię z całych sił wspierać będziemy

Fajnie, że imprezki udane, w końcu jaki Sylwester taki cały rok:tak:
 
hej dziewczyny! ciesze sie, ze sylwestry udane!

Dagmar nie strasz prosze! Jejku, oszczedzaj sie jak trzeba, a nie pranie!

A ja Was chyba wszystkie pobilam, my sylwka spedzalismy u znajomych kilka km od nas. Bylo ok 20 osob, ale to dom, wiec miejsca bylo. Chwilami kregoslup mnie bolal i niestety brzuch mialam czasem mega napiety, nie wiem czy to normalne... troche potanczylam, wypilam 2 picollo hehe zjadlam pysznosci, bo kazdy mial cos ze soba przyniesc i bawilam sie dobrze. Zauwazylam, ze ten sylwester byl spokojniejszy, nie taki, ze kazdy sie ,,zlozyl", chyba sie starzejemy, hehe

Wrocilam z mezulkiem po odwiezieniu znajomych po 5 :-) Maz dumny, ze tyle wytrzymalam :-)
Kolezanka robila duzo zdjec, wiec Wam wrzuce :-)


Tak wiec dziewczynki:
nowy-rok-2014-w-tle_72147488241.jpg
 
reklama
ja również witam w nowym roku :)
samych wspaniałości wam życzę, lekkich porodów i zdrowych maluchów :) i oby ten czas do porodu minął spokojnie bez przygód :)


Ja przed 24 się zdrzemnęłam i obudził mnie syn i fajerwerki. razem obejrzeliśmy i poszliśmy spać :)

Podziwiam was za udział w imprezach, ja kompletnie siły nie miałam.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry