Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
witam
Lizzy cc miałam z zaskoczenia, bo Młody nie mógł wstawić się w kanał i nie było postępu porodu (w szpitalu byłam o 8 rano, a o 1.40 w nocy zdecydowali o cc). Poza tym jak się później okazało, mój syn był słusznych rozmiarów, więc takie szczęście w nieszczęściu, że miałam cc.
Ja tez nie mam energii, ale nie najlepiej mi się śpi, bo Młoda nie pozwala mi spać na bokach, bo zaraz zaczyna się wiercić. Dziś odkryłam, że głowę ma po prawej stronie, a nogi po lewej i jak tylko na boku się położę to skacze jak opętana.
Marcia jakiej wagi był twój syn jak się urodził?
życzę wytrwałości przy buncie i dużo cierpliwości![]()
przyroda wariuje drzewa pączkują to i nasze organizmy jakieś takie skołowane.Powodzenie na wizytach i badaniach. I nie dajcie się skurczom i rozwarciom.
Naklejka faktycznie jest śliczna. Też się nad czymś podobnym zastanawiałam, ale w sumie nie po to mam artystę w domu żeby naklejki na ścianach przyklejać. Muszę więc pogonić męża żeby coś na ścianie namalował
A tak swoją drogą dziewczyny to moja ginekolog jeszcze słowem nie wspomniała, że mam zrobić sobie glukozę. W czwartek mam wizytę i może wtedy coś powie, bo przecież zaraz mi się czas skończy. A po tym co pisałyście obowiązkowo pojadę na badania z mężem.
Hej kobietki!
Mam dzisiaj jakiś wisielczy dzień. I nie chodzi o humor. Jestem sflaczała. Dzisiaj po raz pierwszy od ponad dwóch tygodni zostałam tylko z Artim w domu. Rano byłam totalnie skołowana, miałam samoloty etc. Odpaliłam dziecku bajkę a sama zaległam na sofie obok. Potem było lepiej, no to chwyciłam za odkurzacz, bo koty się turlają po domu i mnie to wkurza. Zdjęłam też pościel dziewczynek, kołdry wrzuciłam do wietrzenia. No i byłoby to na tyle. Nie mam siły póki co. Odkurzony hol, schody prawie całe piętro, ale jeszcze zostało trochę: sypialnia nasza i gabinet i reszta schodów - nie ma jak trzy poziomy w domu ;-)
Rozmrażam piersi kurczaka na kotlety do obiadu i jakoś będzie turlał się ten dzień :-) Miałam ambitne plany mieć energię a tu... doopa blada....
Jotemka ja co drugi dzień taka sflaczała jestem. Niecierpię siebie takiej. postanowiłam się nie dać i od przyszłego tygodnia zaczynam chodzić na basen, może ruch mi trochę energii doda. Muszę tylko kostium kąpielowy zakupić, w którym moje gabaryty zmieszczę. Jutro tylko z ginem skonsultuję czy mogę.
Filmik uroczy. W naszym życiu chyba jest więcej takich fajnych chwil niż w pędzie dostrzegamy. Fajnie być mamą
Rano zaliczyłam tour po wypożyczalniach strojów karnawałowych, bo Ola w czwartek ma bal, Hiszpankę sobie wymyśliła, strój już zaklepany, uff.
Strasznie dziś obolała jestem, krocze mnie tak napitala, jakby mi się za chwilę coś tam w środku rozpaść miało![]()
Witam i ja po weekendzie i życzę wszystkim jak najwięcej energii. Ja na swoją dzisiaj nie mogę narzekać. Co prawda ciężko mi się wstawało, ale potem się rozkręciłam. Zaliczyliśmy spacer i zakupy. Teraz mały śpi a ja zrobiłam obiad - dzisiaj makaron z sosem pomidorowym i mielonym, więc mało roboty. Ogarnęłam trochę i pozamiatałam. I od rana tylko dwa typowe skurcze więc nie jest źle. Jutro do południa chyba zaliczę te wszystkie urzędy. A w czwartek może do pracy podjadę. Ehh zaczyna się zbieranina papierków do kredytu. Strasznie się boję że się czegoś czepią i nie będą chcieli nam go udzielić. Zamiast się martwić jak my sobie damy radę z kredytem to ja się martwię czy nam go w ogóle dadzą! Trzymajcie kciuki dziewczynki.
Natomiast mąż zawodowo zajmuje się reklamą, ale ostatnio sprzedaje coraz więcej obrazów więc może za jakiś czas stanie się to jego jedynym źródłem dochodu. Wyprowadzimy się wtedy na wieś i będziemy wieść ekscentryczne życie na łonie natury :-)
dodam, że wcale wczoraj nie myślałam o tym co i ile jem i jeszcze po 22:00 jadłam kisielek, mandarynki i jakieś słodycze chyba tak więc szczęście że cukrzyca mi nie grozi uff ;-)... Krew, mocz i toksoplazmoza też ok więc bardzo się cieszę i teraz spokojnie mogę czekać do czwartkowej wizyty:-).

...
znowu chce mi się spać nie wiem czy to przez pogodę czy jednak przez tą dzisiejszą glukozę...

