ola10
Fanka BB :)
Dagmar- zaraz zaraz ale jak to "jakbym nie wyszła do domu" coś mi umknęło ty jesteś w szpitalu??? zy ja cos niekontaktuje.
Agunia- nam tez się marzy wieś, przez 7 lat mieszkałam na Szkockiej wsi i wtedy myślałam tylko o mieście jednak wystarczył mi miesiac w mieście po powrocie do Polski i już wiem ze jednak wieś to jest to i do tego bedziemy w zyciu dążyć.
Madziolina- ja miałam 75 g glukozy rozpuszzczone w kubeczku takim plastikowym więc to pewnie nawet 250 ml. nie jest. Powodzenia.
Magda- fajnie że masz już miejsce na dzidziusiowe ubranka, ja też pewnie w przyszłym tygodniu męża zmobilizuję do działania.
Agunia- nam tez się marzy wieś, przez 7 lat mieszkałam na Szkockiej wsi i wtedy myślałam tylko o mieście jednak wystarczył mi miesiac w mieście po powrocie do Polski i już wiem ze jednak wieś to jest to i do tego bedziemy w zyciu dążyć.
Madziolina- ja miałam 75 g glukozy rozpuszzczone w kubeczku takim plastikowym więc to pewnie nawet 250 ml. nie jest. Powodzenia.
Magda- fajnie że masz już miejsce na dzidziusiowe ubranka, ja też pewnie w przyszłym tygodniu męża zmobilizuję do działania.

dodam, że wcale wczoraj nie myślałam o tym co i ile jem i jeszcze po 22:00 jadłam kisielek, mandarynki i jakieś słodycze chyba tak więc szczęście że cukrzyca mi nie grozi uff ;-)... Krew, mocz i toksoplazmoza też ok więc bardzo się cieszę i teraz spokojnie mogę czekać do czwartkowej wizyty:-).


znowu chce mi się spać nie wiem czy to przez pogodę czy jednak przez tą dzisiejszą glukozę...