Agunia, faktycznie rozrabia ten Twoj syn! Ale moze jeszcze troche poczeka... mnie od piatku lapia codziennie bardzo silne bole menstruacyjne, polaczone z parciem malego na szyjke (auc!) i skurczami i jak na razie grzecznie siedzi... ciekawe jak dlugo jeszcze.
Absolutnie zabraniam stresowania sie kwestia laktacji przed porodem! Kazdy organizm jest inny i inaczej rozpoczyna produkcje. Jak piersi rosna i czuc ze sie przygotowuja to znaczy moim zdaniem ze wszystko jest na dobrej drodze.
Kroczku, ja tez mam ta ksiazke Murkoff i szczerze mowiac po przeczytaniu kilku rozdzialow odlozylam ja na polke, bo strasznie na mnie dolujaco dziala. Za duzo tam o mozliwych problemach, komplikacjach i niepokojacych objawach. Z przyjemnoscia przeczytlam natomiast Kaz Cooke "Ciezarowka przez 9 miesiecy", jest pisana z jajem i na luzie. Polozna na szkole rodzenia polecala tez ksiazke dr Karpa "Najszczesliwsze niemowle w okolicy", ktora koncentruje sie na tym jak skutecznie uspokajac niemowle, przeczytalam na razie pierwszych kilka rozdzialow i bardzo mi sie podoba

Jeszcze w wakacje polknelam tez "W Paryzu dzieci nie grymasza", przedstawiany tam model wychowywania dzieci bardzo mi przypadl do gustu.
Ja tez wiekszych problemow ze snem aktualnie nie mam i bardzo wspolczuje tym ktore ich doznaja
Magda, jak Ty to robisz, ze masz tyle energii od samego rana? Powiedz ze wraz z dzieckiem dostaje sie na porodowce jakis dodatkowy akumulator z zapasami energii...