• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

.::: Mamusie kwiecień 2014:::.

No. Ja drugi dzień uskuteczniam krucjatę antyspaśluchową. Idzie póki co ok (pomijam noce...) Dzisiaj nocne karmienie zakończyliśmy o 4.30 a potem:

8:00 mały słoiczek owocków
12:00 120ml zuoy z mięskiem i makaronem
14:00 zaraz wjedzie butla - zrobiłam 180ml zobaczymy ile wciągnie

Później planuję o 16:30 kaszkę i o 19 kolejną butlę
 
reklama
Grunt to dobry plan:tak:. Powodzonka, oby Olo współpracował

To nocne odreagowywanie wrażeń to chyba typowe dla jedynaków, Ola wrażliwsza na bodźce była, Zosia już nie, Ewy nic nie rusza, zamieszanie i moc wrażeń ma na codzień;-)

Ewa możliwości jedzeniowe też ma niezłe - dziś końcówkę zupy jej wlałam, 230 się uzbierało i bez mrugnięcia zjadła wszystko (a liczyłam, że coś się dla mnie ostanie, bo strasznie mi te zupki smakują ) plus 100 ml herbatki.
Generalnie Ewa najnormalniej je z moich pociech - Ola straszny niejadek, Zosia je dobrze, ale wybiórczo, Ewa póki co niczym nie wzgardzi:tak:
 
AGUNIA przeczytałam z wielkim uśmiechem że jesteś zachwycona macierzyństwem,bo przypomniały mi się Twoje wpisy z przed tygodnia jak raczyłaś Julka epitetami i chciałaś za okno wystawić:-D.
Tak jest że w momencie jak dziecko jest grzeczne to je ubóstwiamy i chetnie piszemy jak to wspaniale a jak jest czas gorszy to człowiek mysli po co mi to było i że inaczej sobie to wyobrażaliśmy;-).Co nie zmienia faktu że jak bym miała możliwość to nawet już bym sobie trzecie zrobiła.

Ktjuszka do Ciebie też lepszy czas w końcu przyjdzie ale powiedz młodej żeby się wzięłą w garść bo o rodzeństwie bedzie mogła pomarzyć;-)

VILTUTTI ja drugą noc zaryłam,bo nad ranem odmawiam podania butli,więc od 3,3 już po spaniu jest,nie wiem czy mam siły na to bo czytałam że okres nocnego oduaczania to ze 2tygodnie,nie mam chyba zaparcia tyle;-).My w ciagu dnia mamy stały czas jedzeniowy co 3-4h,gorzej w nocy
 
Ostatnia edycja:
Witam się po Świętach. W końcu jesteśmy u siebie i teraz jeszcze tydzień laby (póki mąż ma wolne). Plan dnia mamy tak kosmicznie poprzestawiany, że nie mam pojęcia czego się dziś spodziewać. Ale ogólnie jest ok. Dzieci już z mniejszym katarem. Mam nadzieję, że zaraz wykupują się zupełnie ::-)
Viltutti, Milenka - trzymam kciuki za ograniczenia nocnego jedzenia. Nie zazdroszczę. U mnie Oliwia jest bardzo wybredne i generalnie mało je, Misiu je dość chętnie ale najlepiej to czego nie powinien, no i cyc to dalej podstawa.
Ad zachwytów macierzyński - ubóstwam moje słodziaki , najbardziej wtedy kiedy się śmieją. Ale jak włączają swoje syreny to... Wyszłabym i trzasnęła drzwiami ;-)
Magda - podoba mi się teoria odreagowaniu. Oliwia i owszem jest podatna na bodźce. A po Misiu spływa to zupełnie.
 
Jestem i ja poświątecznie :).
Święta super, Hubert grzeczny jak aniołek zwłaszcza w gościach w domu już trochę gorzej. .

Nie odniosę się do Waszych wcześniejszych wpisów bo umieram drugi dzień wczoraj tylko mnie muliło a dzisiaj szkoda gadać WC co kilkanaście minut :wściekła/y: w życiu takiego rozstroju nie miałam. Siedzę od rana pod kocem grzejniki odkrecone na maksa a mi zimno :(. Boję się że chłopaków zarażę. Kuba narazie ok ale Hubert coś nie bardzo śpi już 1,5 godziny i były cztery zielone kupale takie rzadkie. Mam nadzieję że u niego to przez zęby bo u góry i na dole dwójki idą. Ajjj i od kilku dni ma bunt zupkowy jedna łyżka i koniec tylko mleko. Wysiadam oby jutro było lepiej. ..
 
reklama
Witam :-)
W końcu imprezy zakończone i zaczniemy powoli wracać do normalności ;-)
Starsza pojechała do dziadków, mała śpi, więc pełen luz :-p

Z tym odreagowywaniem to chyba od dziecka zależy, zobaczę jak moja w będzie spała po dzisiejszych gościach.

A i u nas w końcu napadało śniegu i Kinia zaliczyła pierwszą jazdę na sankach WP_004141.jpg
 

Załączniki

  • WP_004141.jpg
    WP_004141.jpg
    30,6 KB · Wyświetleń: 95

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry