reklama

.:. Mamusie marzec 2014 .:.

Ale maleńka się wierci, pewnie u ginki będzie spać ;) Zaraz się zbieramy z młodym, moja mama nas zawozi (uparła się), a wracamy tramwajem, ciekawe czy Adaś nie rozniesie gabinetu w czasie pobierania cytologii :-D
 
reklama
Przykre to z niektorymi rodzinami. U mnie na szczescie jest duze zainteresowanie z mojej strony... Gorzej ze strony mojego. No ale tutaj kazdy ma po 5-8 dzieci i 10 wnukow wiec mozna zrozumiec :D u mnie w rodzinie ja jestem najmlodsza i moj 19letni brat... Teraz Michelle. Wiec jest troche szal. Moja mama i ciocia to wogole co chwile cos kupuja i paczki wysylaja z ubrankami i zabawkami. Zainteresowanie o ciaze tez ok. Dla malego juz pare rzeczy dostalam.

Dzisiaj byla u mnie kolezanka pojechalysmy na zakupy do supermarketu, nakupilam troszke do ciast maki, jajka, mleka, margaryny , cukier itd... 350zl a to jeszcze nawet nie polowa. Koszty sa tu nieziemskie.

Kolezanka oddala mi dwie torby ciuchow po Michelle. Porobie i wstawie zdjecia :tak: jak bedziecie zainteresowane. Tylko bede mogla wyslac jakos po nowym roku chyba dopiero albo w marcu... Chyba ze wczesniej ktos bedzie do pl jechal ode mnie :) No ale jest troche tez 68,74 ;) kupowalam praktycznie wszystko nowe dla Michelle dopiero niedawno zaczelam uzywane wiec rzeczy w perfekcyjnym stanie :D

Ja cos mam dzisiaj delikatne skurcze, leze na sofie i odpoczywam.. Moze troche ze stresu z urodzinami itd
Odpoczne pol h jeszcze i biore sie za lasagne bo cos mnie ochota naszla :)
 
Pytanie mam :)
Co byście chciały dla SIEBIE na święta/Mikołaja?
Moja Mama wyskoczyła do mnie z tekstem, że jej zginął mój list do Mikołaja i w związku z tym muszę jej napisać, co chcę dostać, a ja nie mam pomysłu :P
 
Mama przyprowadziła młodego ze szkoły. I miała nadąsaną minę. Już wiem dlaczego... Mały mi powiedział, że powiedział babci że wczoraj druga babcia przyjechała i dała mu lego... :eek: teraz będzie foch przez 2 dni...OMG...:no:

No nic lece z nim odrabiać lekcje bo ma zaległości za wczoraj, i jeszcze dzisiejsze zdanie domowe. Może za godzinę literki skończymy...a jeszcze czytanka... i na jutro materiały do robienia kartek świątecznych... Ciągle do tej szkoły coś trzeba nosić...:no:
 
Ja tez mam jakąś wydzielinę ale na badaniach gin mówiła że ok więc nie zamartwiam się na tzw zapas...
Mrowkaa - No to pogratulować siostrze empatii i w sumie takiego kurcze ludzkiego odruchu :confused2::confused2: masakra... Moja w tym wypadku nawet zabraniała mi czegokolwiek kupować ...
mlodamama- dobrze jej powiedziałaś...kurcze no od własnej siostry kasę brać za ubranka :shocked2::eek:

Jaspis - ja octanisept dostałam ...za darmo z pracy :-)...a o tej aptece słyszałam i już mam listę zrobioną jak wypłatę dostanę to dokupię brakujące mi kosmetyki dla malucha...:tak:dzięki...No i w sumie mam kosmetyczkę dla młodego na pół roku zapewnioną...ufff.

Ewa - trzeba było zapytać ILE MIKOŁAJ ma przeznaczone na Twój prezent :-)...a wtedy może łatwiej byłoby ogarnąć temat. Nam rodzice już prezentów nie kupują... wolę, żeby mama parę groszy dała dzieciakom...no ale wiadomo co dom itd...
Ja skończyłam prasowanko... idę chyba jakiś film obejrzę bo leń mi się włączył a mam kilka nagranych...
 
Guziczek jakbym nie ochrzciła dziecka to zostałabym totalnie wyklęta .... nie ma na to szans mimo, że w sumie chciałabym żeby sama kiedyś podjęła tą decyzję

Ewa może jakiś fajny gadżet do nowej kuchni? hehe zresztą może myślę zbyt praktycznie ale to też mi się poprzewracało :P bo Mikołaja poprosiłam o szlafrok do szpitala a przecież mogłam chcieć jakąś większą przyjemność dla siebie hmm :P
 
Widzę, że piszecie sobie w najlepsze, jak tak dalej pójdzie, to dziennie po 100 stron nam zacznie przybywać :-D
Flower - wszystkiego najlepszego!
Smutne strasznie to, co piszecie o rodzinach. Ja chyba jestem w czepku urodzona, bo rodzinę mam liczną, kochającą, troskliwą, zainteresowaną naszym losem, jednym słowem najlepszą z możliwych, Ale wiem, że to rzadkość niestety, bo większość moich znajomych było w szoku jak poznawało moją rodzinę i widziało jakie relacje mamy z rodzeństwem i rodzicami. To jest dla mnie największe chyba wyzwanie jako żony i matki, żeby własnym dzieciom też stworzyć tak kochającą i ciepłą rodzinę, jaką stworzyli moi rodzice. Poprzeczka baaaardzo wysoko, ale mam nadzieję, że się uda.
 
Ostatnia edycja:
Ja to bym chciala dostac ksiazke Stephena Kinga- Doktor sen:) ewentualnie lampke taka stojaca, wysoka:)

Ja ogarnelam pokoj z tynku, szpachli i ogolnego kurzu i pylu i teraz leze i kwicze :-( plecy.... takie bolace moglabym komus i za darmo oddac :-D no i brzuch mnie boli, jak na okres... trzeba odpoczac.
 
reklama
Wróciliśmy z poradni, opis diagnozy będzie za jakieś dwa tygodnie, a jutro mają dzwonić panie z propozycją zajęć terapeutycznych, dobrze. Jeszcze dostałam jakieś zaświadczenie, które się składa gdzieś tam aby ubiegać się o zasiłek pielęgnacyjny. Fajnie byłoby coś takiego dostać, nawet nie wiedziałam, że są takie możliwości, może chociaż część kosztó które ponosimy co miesiąc na terapię, zwróciłaby się.
jaspis, ja do tych pojemników PCK też nie wrzucam ubrań. Rafał swoje rzeczy zawozi do brata Alberta, a moje i Ignaca oddajemy do domu samotnej matki. W zeszłym roku zauważyłam też że taki pan chodzi po śmietnikach. Wyglądał na biednego, ale nie pijaczka. Zapytałam czy chce jakieś rzeczy po mężu i następnego dnia umówiłam się z nim przy śmietniku. Dostał kutrkę na zimę, swetry, t-shirty i był bardzo zadowolony, no i ja też, bo problem miałam z głowy, a przy okazji komuś pomogłam.
secreto, jak nie chcesz chrzcić dziecka to nie rób tego. Przecież to decyzja tylko twoja i męża. My Ignaca nie ochrzciliśmy właśnie z takiego powodu, o którym ty mówisz. Oczywiście dziadkowie mieli 1000 pretensji ( i tylko moja babcia, która jest bardzo wierząca, ale przy okazji też mądra, zrozumiała) i do tej pory gadają o chrzcie, zwłaszcza Rafała mama, bo moi rodzice jakoś trzy lata temu uspokoili się. No, a teraz temat chrztu wrócił, bo drugie dziecko w drodze. Ja to uważam, że najmniej tolerancyjni są ludzie małej wiary, a przynajmniej w naszym otoczeniu tak jest (moja dobra koleżanka, z którą chodziłam do liceuma później przez jakiś czas mieszkałam na studiach, kończyła teologię, koleguje się z Jezuitami i ogólnie zaangażowana jest w życie kościoła, ale jakoś nigdy nie mówiła mi, że mam iść na mszę, albo ochrzcić dziecko).
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry