Witam was!!! :-)
Zycze duzo zdrowka chorowitka i trzymam kciuki za wszystkie badania i wizyty!
Ja dzisiaj caly dzien leze, bo jak zaczynam cokolwiek robic, albo siade do kompa to mój maz na mnie krzyczy, ze się mam położyć.

Troche się zestresowałam ta szyjka i wogole i wole nie ryzykowac teraz, a strasznie mnie korci żeby cos posprzątać, albo cos upiec albo ugotowac…
Jeśli chodzi o miesnie Kegla, to jeśli sobie przypomne to ćwiczę, ale niestety często zapominam i sa tego skutki…
Jeśli chodzi o bony i inne takie to fajnie macie! U mnie nie ma ani bonow, ani paczek, ani paczek dla dzieci. Nic oprocz podstawy nie ma. :-(
U nas latwo tez nie jest z pieniędzmi, bo jak wiecie na razie tylko ja mam stala prace a mój maz nie. Na remont i wyprawke tak naprawde wzięliśmy niedluzy kredyt, bo inaczej bys my nie wyrobili… I teraz tez caly czas się zastanawiam czy nam na wszystko wystarczy… Z moich obliczen wynika ze albo starczy na styk albo braknie i potem będziemy dalej zyc z miesiąca na miesiąc.

Na szczescie wyprawke mamy na chwile obecna skompletowana i to tez czesciowo dzieki teścia, siostrze meza i mojemu kuzynowi.A ten lezaczek to tylko kupilam bo mi akurat jeszcze z poprzedniej pracy zostaly stare bony… Ale jakos damy rade, po prostu musimy! A i tak najważniejsze dla maleństwa to żeby było kochane i mialo cieplo i wogole!
Chcialam wam jeszcze poodpisywac, ale maz znow na mnie krzyczy, ze się mam położyć, wiec może jurto wam cos wiecej napisze!
Milego dnia wszystkim zycze!!!