Aneta... dziewczyny mają rację... naprawdę staraj się oszczędzać.... Mimo wszystko Twój mały byłby mega wcześniakiem,,, a co za tym idzie, nie wyszłabyś do domu od tak szybko, tylko pewnie spędziłabyś z synkiem wiele tygodni w szpitalu...więc Michelle by bardzo tęskniła i Ty pewnie też
Tak więc oszczędzaj się ile wlezie... daj sobie spokój z tym praniem, albo poproś męża, żeby to zrobił za Ciebie, ewentualnie z grubsza poprasujesz coś na siedząco...
moim zdaniem nie ma żartów... powazna sprawa... trochę mimo wszystko za wczęśnie na małego
Nie mogę Ci założyć pessaru... i ile w ogole masz jeszcze szyjkę zamkniętą?
No i NO SEX... sperma przyśpiesza poród...