reklama

.:. Mamusie marzec 2014 .:.

reklama
Jak ktoś nie ma pomysłu na obiad, to baaardzo polecam nasz wczorajszy - banalnie prosty, a pyszny!
* filet z kurczaka tłuczemy na kotleta, solimy, pieprzymy i panierujemy w jajku, a potem w mące wymieszanej z posiekanymi albo zmielonymi orzechami włoskimi (w proporcji 0,5 szkl. mąki na 1 szkl. orzechów) - no i to smażymy na oliwie z dodatkiem masła najlepiej klarowanego

Pyszności!!! Strasznie dużo to ma smaku. Zupełnie inna panierka niż z bułką tartą :)

***
Moich dylematów pieluchowych ciąg dalszy ;)
Franek śpi bez pieluchy - plus i dla mojej kieszeni, i dla jego pupy. Umie długo wytrzymać w czasie snu nie sikając - też plus. Ale wołać dalej nie umie i jak go będę tak budzić koło północy jak wczoraj, to skąd mam wiedzieć, czy się nauczył czy nie?? Może go - powiedzmy - raz na tydzień nie budzić i sprawdzić, czy wstanie sam?...
 
Ale mialam sen przez te 1,5h :szok: śnilo mi sie ze kawe pilam :szok: sypana z mlekiem czyli taka jaka uwielbialam prze ciążą :szok: u ciotki u ktorej kawy sie nie pija bo potem są rewolucje żołątkowo-jelitowe :-D ale jak mi ta kawa smakowała..mmmhmmm :-D

Jagna25 powinni wyslać Ci jeden, mam nadzieje ze mail pomoze, a nr telefomu moze masz? Czasem lepiej zadzwonic.

Ewa86 no z orzechami wloskimi jeszcze nie probowalam. Nie przypalają się? Chyba na weekend sprobuje :-)

Agnis83 no to super, że Twoj już wraca :tak:
 
Ostatnia edycja:
marcia - udanej niespodzianki dla córki:happy2:
agnis - miłego witania:-D:-D

ewa - za drugim razem mniej się wkurzy i jak mu jeszcze wytłumaczysz i pochwalisz, że ma suche prześcieradło będzie dumny. Próbuj tak jak napisałaś raz w tygodniu nie wysadzać wcale a jeśli nie chcesz przez sen wysadzać to budź małego jak robiłaś - zobaczysz przyzwyczai się. Nie próbowałam z orzechami tak robić - może spróbuję :tak:
 
Susi, no właśnie tak zrobię chyba z tymi pieluchami :) I zobaczymy :)

Kama, ja zmieliłam orzechy dość drobno i nie przypaliły się. Pewnie jakby były posiekane, to by mogło być inaczej. Ale wyszło naprawdę pysznie :)
 
Jolcia_ zdjęcie Amelki przypomnialo mi ze mam przypomniec doktorkowi zeby paluszki policzyl.
U mnie w rodzinie dzieci czasem mają więcej paluszkow....Moja mama miala, jej siostra, kuzyn..w pokoleniu Leonka juz tego kuzyna cóeczka jedna...Podobno to nie problem, bo ładnie od razu po urodzeniu usuwaja..ale dobrze jakby mały chcial pokazac na usg ile ma paluszkow. No i sprawzic trzeba ten jeden najwazniejszy czy to na pewno nie Ania :-D
 
Jagna - gorąca prośba...wysłałabyś mi na e-mail'a, bo fb nie mam? :zawstydzona/y:monika.vectra@o2.pl
Nikusia – najbardziej denerwujące jest to, że jechaliśmy tam godzinę przez korek, a tu zawrotka i do domu…ehh no i to, że musiałam się z łóżka wygrzebać, hehe, ale lenia miałam dzisiaj, o la boga :-D
To zapisywanie wydatków to niezła sprawa, ale ja za bardzo roztrzepana jestem, żeby tego dopilnować i zapominam o tym, żeby nieraz głowę z domu zabrać :szok:

Ewa – dzięki, jesteś mistrz! Co do plików to najlepsze są torrenty, ja mam utorrent i super ściąga :tak: Filmy biorę z torrenty.org i bittorrent.com, jest mnóstwo nówek :tak:

Kasiulekk – trzymam &&& żeby wszystko było dobrze, dawaj znać na bieżąco co tam się dzieje, bo się martwię! :dry:
Wysłałam:-D

A co do karmienia jeszcze - znalazłam zdjęcie Franka z 3 doby, prawidłowo przystawionego :) Tylko się tak wbił (miałam już nawał), że warg nie widać, jak są wywinięte.
Noskiem się nie ma co przejmować - dzieci mają sztywne "boczki" nosa (jak to się nazywa?) i dadzą radę oddychać nawet jak się wydaje, że są wbite w pierś i się uduszą ;) Ale jak dyskomfort duży czujecie, to można palcem delikatnie pierś przy nosku przycisnąć, żeby trochę więcej przestrzeni zrobić :)

Mam nadzieję, że nikogo "golizna" nie zgorszy ;) Samo życie ;)

Jak znajdę filmiki, które oglądałam wtedy o karmieniu, to Wam podlinkuję.

Zobacz załącznik 605507
Jaka słodka fotka, aż zaczynam tęsknić za tym uczuciem.


Hej

Też jakoś spania nie mam, od 6 czytam książkę...

Ciążą też się zarazilam, brat zadzwonił że ciocia będę i to była moja ostatnia @ :)

Malpko, też nie wiem jak już mam spać... może na stojąco?:D

Trzeba jechać do miasta, mama mnie męczy żeby jechać z tym internetem załatwić żeby zrobili, bo od wczoraj internetu nie ma... masakra. Internet najważniejszy. Mam nadzieję że w lutym do pracy pójdzie, to będę miała trochę spokoju i luzu
Ja się chyba też zaraziłam ciążą, koleżanka zaszła, a 2-3 tygodnie później ja. Tylko niestety ona poroniła:-(

Ewa chwal, chwal i jeszcze raz chwal.

Wysłałam e-maila zobaczymy. Po prostu tak mnie wczoraj zakręcili że nie wiedziałam co robię;-)
U nas biało, ale nie jest ślisko, posypane aż grubo. Co do wydatków to sama uzupełniłam tabelkę, wyszło mi 1384 zł z ubraniami i apteką, jak do tej pory. Lecę się położyć zasypiam.
 
Witam porannie :-) ;*
Jadwiga dziękuję za tabelkę, widziałam, że przesłałaś :tak: Idę sobie strzelić kawkę - pół łyżeczki capuccino, pół łyżeczki rozpuszczalnej i parę kawałków czekolady :-D
Wychodzę posprawdzać ulotkarzy, będę ok. 17 i wtedy Was doczytam :-)
Miłego dzionka Kochane, trzymajcie się cieplutko, bo zimno za oknem...brrr! :cool2:
 
coś się kiepsko czuje jakoś niedobrze i słabo mi było. cisnienie 110 na 85 to chyba nie najgorzej? tylko to dolne chyba podwyższone?chyba poczekam do jutra do wizyty- nie ma co panikowac?jąk myślicie? puls 102. ehh...zaWsze coś.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry