ewa86 a chyba ty pisałaś, że wychowałaś się w domu, a teraz mieszkasz w bloku

. Szybko przywykłaś? Ja po dwóch latach nie mogę.... I zgadzam się, dwie baby w jednej kuchni oznacza wojnę, chciał nie chciał, i mimo najlepszych chęci lepiej nie prowokować losu.
Niech się najmłodsze hartuje od początku

. Hehe fajnie masz z tymi dzieciakami. Ja zawsze marzyłam o trójce, ale chyba mi odwagi zabrakło.
Mrówka super!!! Mój na przykład przykłada ucho do brzucha i mówi mi co dzidzia robi (to zapewne praca jelit, a nie dzidzia, ale takie to fajne jest) i jak coś robię w domu lub za długo stoję w kuchni to mnie bierze na ręce i zanosi do łóżka. Ja też mam l4 i powinnam większą część dnia leżeć. Jest cudownym mężem i będzie świetnym tatą

.
Ale mu posłodziłam....:-).
martuszka89 zgadzam się w 100%
Teraz naszym mężom pewnie wypieki wyskoczyły

.