Heyo!!

nie bylo mnie tu od czwartku i mialam sppppooorrroo do nadrabiania
-odnosnie meza to moze nie jest tak do kkonca idealny ale narzekac nie moge- z ciazy cieszy sie ogromnie, jak wychodzi do pracy to zawsze daje buzi mi a pozniej dzidziowi w brzuszek

strasznie mnie to rozczula
-my mieszkamy aktualnie w wynajmowanej kawalerce(1pokoj,lazienka i kuchnia)Budujemy sie na wsi, ze wzgledu na dzidziusia chcielibysmy jak najszybciej sie przeprowadzic wiec pewnie na razie zrezygnujemy z mieszkania i przeprowadzimy sie do moich rodzicow. Maja duze mieszkanie i mamy pomoc zawsze mi sie przyda(niestety tylko wieczorami bo pracuje) Mamy bardzo dobry kontakt wiec nie boje sie wspolnego mieszkania

Mąż zreszta tez uwielbia przebywac u moich rodzicow(wiem-rzadko spotykane) sam mnie do nich wyciaga! Mysle ze okolo 1,5 jeszcze zejdzie z wykanczaniem domku wiec damy rade.
-do dziewczyn piszacych prace mg: pisalyscie ze macie oddac gotowa juz w pazdzierniku.. tzn ze w tamtym roku skonczylyscie studia? czy tak jak ja jestescie na ostatnim rok u?
-dzis o 18 mam wizytę!;( oczywiscie juz strasznie sie denerwuje;( trzymajcie za mnie kciuki! ;* odezwe sie po co i jak;P milej niedzieli zycze;*