Witajcie, dziś sobota, więc nie siedziałam na komputerze i oczywiście nadrabiam Was od pół godziny
ewa86 a chyba ty pisałaś, że wychowałaś się w domu, a teraz mieszkasz w bloku

. Szybko przywykłaś? Ja po dwóch latach nie mogę....
[...]
Niech się najmłodsze hartuje od początku

. Hehe fajnie masz z tymi dzieciakami. Ja zawsze marzyłam o trójce, ale chyba mi odwagi zabrakło.
Kiedy przywykłam?... Hm... Nie wiem, czy już przywykłam. Mieszkałam w bloku 5 lat na studiach i teraz już 3 rok, więc w sumie 8. Nie przeszkadzało mi to, póki nie było dzieci. Teraz mi trochę żal, że mają "gorsze" dzieciństwo, bo na polu tyle biegać nie mogą, co ja w ich wieku... No ale to takie głupie gadanie. Trzeba się przestawić i tyle.
Ja marzyłam o czwórce. Ale chyba życie nam plany ograniczy

Przed Wami jeszcze droga otwarta
ale mnie wkurza jak ktoś mowi ze ciąża to nie choroba
O to to!! Widziałam kiedyś takie fajny tekst, co powinien zrobić facet, żeby się poczuć jak w ciąży. Jak znajdę, to Wam wkleję
u nas nie ma takiej opcji, żeby nadplacic kapital, wydaje dysozycje wczesniejsza spłata, wklepuje ile kasy i automatycznie proporcjonalnie mi raty maleją, na razie ich ilość się nie zmienia tylko one maleją mysle, ze jak dużo nadpłacimy to wtedy ich ilosc zmaleje................
U nas też liczba rat pozostaje stała przy nadpłacie, tylko się zmniejszają. I to właśnie dlatego, że nadpłacamy sam kapitał, więc zmniejsza się jego wysokość w poszczególnych ratach
Przepraszam was dziewczyny, że tak zmieniam temat, ale mam dzisiaj taki dzień, że ciągle płaczę. Właśnie uświadomiłam sobie jak wiele trudnych i pięknych doświadczeń mnie czeka.
Hormony dają Ci się we znaki. Takie myślenie jest zupełnie normalne. Musisz sobie dać do niego prawo

Co do zakupów:
* ciuszki kupowaliśmy w paczce na allegro po jakichś dzieciach - wyszło po przeliczeniu na sztukę chyba 20 groszy za ubranko!
* kupcie na początku tylko podstawowe rzeczy, na logikę - żeby dziecko miało gdzie spać (czyli łóżeczko, materac, dwa prześcieradła, kocyk, rożek), gdzie się umyć (wanienka, płyn do kąpieli), jak jeść (tetrowe pieluszki), jak się przebrać (pieluszki, more chusteczki albo waciki i trochę wody w kubku); ja kiedyś usiądę i zrobię taką mini-podstawową listę

* wiele rzeczy można kupić na allegro albo na tablica.pl, możecie jeździć na jakieś targi dziecięce - jest mnóstwo wyprzedaży wtedy, można dostać próbki kosmetyków
A co do opieki nad dzieckiem, to wiele pomoże instynkt. Pooglądaj jakieś filmiki (typu Zawitkowski), a resztę instynkt doda.
Ale też nie myśl, że od razu po porodzie wybuchnie w Tobie fala miłości macierzyńskiej i zacałujesz dziecko na śmierć

Nie musi tak wcale być. Hormony szaleją i trzeba sobie dać tydzień-dwa na uspokojenie.
Pamiętam, jak się urodził Franek. Jak już emocje po porodzie opadły, Mąż pojechał do domu się wyspać, ja zostałam z nim sama... I uświadomiłam sobie, że to się dzieje naprawdę, że tak już będzie zawsze, że muszę się nim opiekować, bo sam sobie nie poradzi. Poczułam OGROMNE brzemię na sobie, ogromne uwiązanie. Miałam nawet takie myśli, że jakby zniknął z tego łóżeczka, to bym nie rozpaczała za bardzo!
To wszystko hormony!
Minęło mi po tygodniu. Poznałam Franka. On się do nas przyzwyczaił i było coraz łatwiej. Nie myśl, że będziesz od razu wiedzieć, co oznacza płacz dziecka. Nie raz staniesz nad nim bezradna, nie wiedząc, co robić. Nosiłam Franka jakieś 2 godziny drugiej nocy, bo płakał i nie wpadłam na to, żeby go nakarmić!
Ja się bardzo bałam tego, co robić po kolei. Lubię mieć wszystko poplanowane, poukładane

Pomógł mi taki schemat:
* spanie
* przewijanie
* jedzenie
* odbijanie
* ewentualnie czas na krótką aktywność (u noworodka prawie nie występuje)
* znowu spanie
Tak funkcjonuje dziecko w pierwszych tygodniach życia
***
Uff... Ale się rozpisałam

Uciekam już czytać

Dobrego wieczoru wszystkim! A w zasadzie to już nocy
