reklama

MAMUSIE po IN-Vitro

reklama
Dziewczyny w którym tygodniu życia malucha miałyście szczepienie? Podają wszędzie drugi miesiąc, mi w przychodni wyliczyli w jej 6 tygodniu a ja bym zaszczepiła w 9 po nowym roku .... Jak to było u was?
 
Ostatnia edycja:
To ja mam chyba luksus w domu bo Ola ma już swój rytm dnia i wieczorem zasypia o 19:30-20;00 i śpi do 24 - 1.00 w nocy potem gdzieś koło 5-6 i spi do 8-9 i znowu zasypia koło 11 śpi do 14-15 a potem krótka drzemka koło 17 bo o 18 wraca tata i malutka zawsze się budzi . Z jedzeniem tez nie ma problemu bo je 5 razy na dobę do 2 nocnych porcji mleka daję łyżeczkę kleiku ryżowego no i w dzień próbujemy już warzywka na razie marchewkę , którą bardzo polubiła . A pierwsze szczepienie miała w 8 tygodniu .
 
Majka:przeczytalam rozdział tej ksiazki dotyczacy zasypiania dziecka w lozeczku. Obawiam sie, ze u nas jest juz za późno. Nawet sprobowalam polozyc Mala zgodnie z ich radami, ale po cjwilu skonczylo sie takim placzem aż sie zanosila i nie umialam nie wziac jej na ręce aby ja uspokoić. Przyzwyczailiśmy ja do noszenia to teraz mamy za swoje ;)
Madzia i Piotr widze ze ty tez masz w nocy wesolo ze swoja Córeczka ;)
 
Ostatnia edycja:
Minni wczoraj Hania zasnęła o 4 w wozeczku ale plakala , tym razem nie dalam sie wziasc na litosc i nie bralam na raczki a pokarmieniu ok 6 juz w lozeczku, pozniej 8 i wstalysmy 10.20 .Nieukrywam ze moglaby przyzwoicie ok nawet 12 zasypiac .Bede nad tym ostro pracowała
 
Dzięki dziewczyny, ja przesunęłam to szczepienie z 6 tygodnia i zaszczepie Gośke jak będzie w 9 tygodniu. Raz, że 6 tydzień to wydał mi się wcześnie, do tego wypadało to przed Świętami a ja wole dmuchać na zimne i w takie wolne dni nic nie załatwiać ważnego bo potem ani się nigdzie dodzwonić ani nic... Więc Gośka będzie szczepiona po Nowym Roku.

Jesteśmy po sesji noworodkowej.... moje dziecko wykazało ZERO chęci współpracy ;/ Może z trzy zdjęcia wyjdą :(
 
reklama
Dziewczyny, życie jest niesprawiedliwe... wszystkie dzieci powinny mieć mamę!!!!!!!!! kiedy nie mieliśmy swojego dziecka co roku dzień przed mikołajkami woziliśmy dzieciakom z domu dziecka słodycze od "Świętego Mikołaja", teraz kiedy mamy Filipa ta tradycja oczywiście się nie zmieniła, zmieniło się tylko to że serce pęka jeszcze bardziej :(((((((((( dziś przywitali nas sami chłopcy, nikt ich nie zabrał do domu na weekend, jak patrzę teraz na Filipa mojego, to myślę, żę każdy z tych chłopców zasługuje żeby być dla kogoś całym światem. A nie jest :((((
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry