Witam szczęśliwe mamy!
Powracam na forum do długiej nieobecności. Liczę, że ktoś jeszcze mnie pamięta. W skrócie: w połowie lipca przez nagłe cc pojawił się na świecie mój syn Staś. Od tamtej pory jest moim całym światem. Jest bardzo absorbującym dzieckiem. Z okazji wcześniactwa mieliśmy prawdziwy maraton po lekarzach, który już na szczęście się kończy. Do tego doszły kolki. Te również już są bardziej sporadyczne. Może właśnie dzięki temu będę miała nieco czasu na pogaduchy z Wami.
Och, Minni przykro, że musicie to przechodzić. Trzymajcie się dzielnie i czekamy na prawidłowe wyniki badań.