reklama

Mamusie w 2012

reklama
Kochane, dziękuje za odpowiedzi ;) No to my jak na 100 osób to tak ze 150 butelek trzeba będzie, bo wiadomo, rozdać trzeba itd :)

Anastazja, i co i co i co??? Rozkręciła się @ czy wynik dobry? Bo wiesz, @ skąpa nic nie przesądza..

Kochane, zaczekajcie na mnie, bo jak mi się teraz uda to terminek będzie na dzień Ojca! :) Ja tak lubie czerwiec.. I Wam sie ma w tym cyklu udac i mnie tez! I koniec kropka :)

Musze spadac bo szwagier chce laptopa ;)

Buźka ;*
 
Wątpię, szczerze mówiąc. Cały rok sobie to co cykl powtarzam. Póki co efektów nie ma. Widocznie coś jest nie tak:-(
Znaczy się, zeby nie było... Wierzę, ze kiedyś się uda. No właśnie, kiedyś. Tylko, ze ja tracę już powoli cierpliwość:-(
 
Wątpię, szczerze mówiąc. Cały rok sobie to co cykl powtarzam. Póki co efektów nie ma. Widocznie coś jest nie tak:-(

Pomyśl o mnie staramy się 6 lat, 2 razy poroniłam teraz zaszłam w ciąże 3 raz i poświęciłam wszystko żeby się tylko udało i żebym urodziła i co? są we mnie bliźniaki i mam nadzieję,że dotrwam,więc tobie też na pewno się uda!
 
Danao - a twój chłop badał wojsko? My staraliśmy się przez rok i zero efektów. W końcu M zrobił badania i okazało się, że wojsko leniwe i nie rusza się po 24 godzinach. Androlog przepisał Proviron i za dwa tygodnie byłam w ciąży. Insza inszość, że ciąża obumarła ale przecież to nie reguła. za drugim razem M brał Clostylbegyt i po 3 miesiącach zaszłam w ciążę. U nas jednak coś musi być nie w porządku z genami, bo druga też obumarła.
 
reklama
Mam taką nadzieję. Szczerze to podziwiam, ja bym się już chyba załamała i otoczyła kilkunastoma psami:tak:
Niech mnie nikt nie zrozumie źle, nie o to chodzi. Ale jest mi baaardzo smutno kiedy wpadają dziewczyny starające się jeden, dwa cykle i prawie od razu im się udaje. Cieszę się ze szczęścia każdej, ale mnie taka zazdrość bierze czasem, ze hoho. Na innym wątku jest dziewczyna, która starała się 2,5 roku. Teraz też oczekuję bliźniąt. Niesamowite. Pewnie, ze to daje nadzieję. Ale mi chyba brakuje czasem takiej wewnętrznej siły, zeby tyyyle lat cierpliwie czekać na prezent od losu. Wiem, że smucę. Taki dziś dzień doła. Jutro znów mi przejdzie:tak:

Badania sobie zrobiłam optymistycznie i radośnie na początku starań. Wtedy było wsio ok. Widocznie trzeba będzie powtarzać. Nic trzeba się udać do gina. Powili będę się kwalifikowac pod leczenie niepłodności
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry