reklama

Mamusie w 2012

Martolinko przykro mi, wielkie wyrazy współczucia.
Qcz gratuluję. Pierwsza rocznica ojjjj kiedy to było.

A tak w ogóle dziewczyny ile macie lat? Wiem że kobiet się o to nie pyta ale mnie zżera ciekawość:-D No i od razu odpowiadam na własne pytanie ja 26. W dzień urodzin żegnałam się w szpitalu z synkiem a więc do końca zycia będzie to najsmutniejszy dzień w roku.
 
reklama
Martolinko przykro mi, wielkie wyrazy współczucia.
Qcz gratuluję. Pierwsza rocznica ojjjj kiedy to było.

A tak w ogóle dziewczyny ile macie lat? Wiem że kobiet się o to nie pyta ale mnie zżera ciekawość:-D No i od razu odpowiadam na własne pytanie ja 26. W dzień urodzin żegnałam się w szpitalu z synkiem a więc do końca zycia będzie to najsmutniejszy dzień w roku.

25, zaraz 26.
 
Martolinka bardzo mi przykro :-(. zapalam swiatelko dla Twoich bliskich
[*]
[*]

Syneczki ja mam 25. kto wie moze los wynagrodzi Ci smutne urodziny dajac w przyszlym roku dziecko w okolicy daty Twoich urodzin .

przyznawac sie kto teraz testuje??? i kto do lekarza pedzi? w ogole nie wiem za kogo trzymac kciuki:zawstydzona/y:. wiem tylko ze jutro na badania pedzi Rozczochrana wiec &&&

Calogera jak praca i synek??? opowiadaj !!!

Qcz wszystkiego dobrego nie tylko na pierwsza rocznice ale na 80 kolejnych !!!
 
Ostatnia edycja:
Martolinka, współczuję.
Qcz, życzę najlepszego.
Syneczki, ja za miesiąc kończę 32 lata :-/

Dziewczyny, mi nie chodzi o to kłucie, tylko o fakt, że ciągle po tej samej stronie. Jakby owulacja była tylko z jednego jajnika, ale wtedy powinna być co 2 m-ce, a ja co miesiąc mam z tej samej strony, wydaje mi się to dziwne. Tym bardziej, że ja kiedyś rzadko miewałam owulację, w ogóle.
 
Martolinka - współczucia :-(
Qcz - gratki, kolejnych szczęśliwych rocznic!
Syneczki - jak widać po nicku stara d... jestem. W gronie babć tutaj :-p My oboje z M mamy po 32 lata.

I po weekendzie. Muszę kurczę się za prezentami rozejrzeć w końcu. Maćkowi nie chcę nic drogiego kupować, bo stwierdziliśmy, ze ma pełno tego badziewia i nie szanuje. Chciałam mu jakieś takie klocki do skręcania kupić, bo ostatnio go śrubki pociągają. A wczoraj widziałam w sklepie grę logopedyczną-zgadywankę kształcącą poprawne wymawianie syczących spółgłosek, a więc to z czym młody ma problem i może to jako dodatek. I tyle. Mam za to wybrany dla niego prezent od siostry jak przyjdziemy ze szpitala. Młody ma fiołą na punkcie Buzza Astrala, często mówi, ze jest Buzzem i ma skrzydła i lata. Nie miał do tej pory żadnej zabawki tego typu, więc dostanie mówiącą figurkę, drogie dziadostwo, ale ma otworzyć Maćka na konkurencję i myślę, że mu się bardzo spodoba :-)
M powiedział, że nie chce prezentu. Miałam mu kupić jakiś zestaw słuchawkowy, bo gada przez tel jak jedzie autem, a często jeździ i często gada. Ale nie chce mi powiedzieć jaki to ma być, a ja się na tym nie znam. A ja swój prezent (połączony z zaległym urodzinowym, bo wtedy nic nie dostałąm :no:) zamówiłąm u M i dziś kurier dostarczył. Zaszalałam i srebrną bransoletkę Pandory sobie zażyczyłam :sorry: M mi pozwolił otworzyć i już przymierzałam :-p
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry