Staram się nie zamartwiać zawczasu, wierzę, że wszystko będzie w porządku.
Zaczęliśmy się starać w tym cyklu. Sprawdzałam śluz, temperaturę i kupiliśmy test owulacyjny.
Sprawdzaliśmy, sprawdzaliśmy, a święta się zbliżały.. D. śmiał się, że wypadnie w Wigilię.. i wykrakał

.. Zaczęliśmy już kilka dni przed owulacją. Wyliczyłam, że @ powinnam mieć 06.01 i czekam z niecierpliwością i nadzieją. Za kilka dni, jeśli @ się nie pojawi zrobimy beta hcg.
Jeśli teraz się uda to niestety D. nie zdąży na poród, ale nie zamierzamy poprzestać na jednym maleństwie więc co się odwlecze to nie uciecze, choć przykro by było. Żal mi też (mimo rozmów i świadomości jaką decyzję podjęliśmy), że nie będzie go ze mną na zajęciach w szkole rodzenia, do której chciałabym uczęszczać.