reklama

Mamusie w 2012

laski zastanawiam sie czy nie powinnam troche odpoczac od forum co o tym myslicie tylko mnie zle nie zrozumcie raz tez juz tak zrobilam nie było mnie 2 miesiace i naprawde psycha mi odpoczela??
 
reklama
Bunny łaaaaaaał nie sądziłam że to już 6 tydzień. Gratuluję. Aniu wszystko jest dobrze, nic Cię nie boli, a dwa razy takie same nieszczęścia nie mają prawa bytu.
Moja wizyta o 16:15

Kwiatku też tak mówiłam i wytrzymałam 2 dni.
 
Ależ dzisiaj piękne słońce świeci, piękna wiosna tej zimy :-D
Bunny - proszę - tu jest moja wersalko-łóżko BEDDINGE RESMO Sofa trzyosobowa rozkładana - Ransta ciemnoszary - IKEA Ja mam pomarańczową , ale już widzę jej nie produkują, dokupiliśmy jeszcze pojemnik na pościel , tutaj to się nazywa skrzynia za 70 zł, tam chowamy pościel.
Pozytywne myślenie przede wszystkim !!!!!! JEST DOBRZE :tak:
sowinka - na co chorujesz? :-p Ja podziękuję, jak Tobie nic nie pokazuje to wolę się nie stresować,postanowiłam że teraz nie myślę nie liczę itd. Gratki dla dzielnej mamusi i grzecznego synusia :tak::tak:
syneczki - podejrzewam że fortunę zostawisz w labo, a nie możesz skierowania dostać?;-)
trina - &&&&&&& , to już za pół godzinki :tak:
martolinka - czekam z niecierpliwością :-p
kwiatuszek - Ja jak czuję że zaczynam wariować po prostu nie wchodzę kilka dni, a później wracam bo to nałóg :sorry:
 
czesc kobitki :-)
Dzisiaj pozegnalam juz swojego M.... Pojechal juz do Niemiec.... Beze mnie.... :-(
Ja musze zrobic to prawko. Juz jestem niby na kursie od 5-ego grudnia, ale to tak bardziej po znajomosci z tym instruktorem sie udalo. Dzisiaj jade do niego przed wieczorkiem wypelnic jeszcze jakies papiery. Zaswiadczenie lekarskie juz mam, teraz testy walkuje, ehh... Mam nadzieje, ze szybko sie z tym uwine, bo chce juz do Niemiec wracac..... :-(

A jak tam u Was po swietach i zabawie sylwestrowej? :-)
Ktoras sie juz rozpakowala? :-)
Jak tam livcia? Bo ona chyba ma byc pierwsza, cio?
 
kwiatuszek robie sobie egzaminy teraz i jak narazie dobrze mi idzie, ale ja mam stres jak stad do Nowego Jorku :-( Dzisiaj pewnie juz na jakas jazde sie umowie. Ale na pewno nie wyjezdze calych 30 godzin, bo chce egzamin do 11-ego lutego miec. Ale samochodem to ja jezdzilam w ogole, wiec moze nie bedzie az tak tragicznie ;-)
 
To Myszkin na życzenie Anastazji;-) martusia i mireczek 004.jpgmartusia i mireczek 013.jpg
prawie 8 kg żywej wagi. Drugie zdjęcie z kocicą , która ostatecznie jest u naszych znajomych , bo nie zniosła pojawienia się dziecka w domu
 
reklama
Witajcie :)
Czytam forum od jakiegoś czasu, a teraz nieśmiało postanowiłam się przywitać :-).
Postanowiliśmy z mężem, że jesteśmy już gotowi na pierwszą dzidzię.. Mija pierwszy cykl naszych starań.. Do @ zostały 4 dni i już nie mogę się tego dnia doczekać. Strasznie mi się dłuży :crazy:. Testy zdążyłam zrobić już dwa.. Wiem, że wcześnie, ale taka mała głupiutka nadzieja gdzieś w środku się tli, że może jakimś cudem już coś wyjdzie :zawstydzona/y:.. Zaczekam do dnia @ i zrobię chyba beta hcg, żeby mieć pewność. Strasznie bym chciała, żeby się udało. Staram się zdrowo odżywiać, wysypiać, biorę od miesiąca kwas foliowy i trzymam kciuki.. Za siebie i wszystkie z Was :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry