reklama

Mamusie w 2012

Na troche was tylko zostawilam, a wy juz tu swintuszycie :-D No nic, to ja sie dolaczam :-)
kaamaa ze sznurkiem w doopie wymiatasz :-D:-D:-D
wika nie zalamuj sie. Na pewno szybko sobie poradzisz ;-)
 
reklama
lazurowe- załamywać się, nieeeeee. Pracą się przejmować nie zamierzam.........

ziemniaki na kopytka u mnie też muszą być odstane... a najczesciej robię kopytka jak mi zostanie dużo źmiorów z obiadu
 
no tak, zalezy od domowych nawykow, ja goracych nie miele, chwile czekam jak troche przestygna, ale zawsze w dniu gotowania robie kopytka

jak mi z obiadu zostaja to robie salatke albo smaze na kolacje z papryka i serem
 
kaamaa to ja czekam jutro na kuriera z kopytkami ;-) Tez dawno nie jadlam, mmm... Az zglodnialam znow. Ide jeszcze troche tego gulaszu wciagnac co mezus przyrzadzil. Nawet dobry mu wyszedl, zachwalalam jak przystalo, zeby jutro znow mi cos upichcil :-)
 
taaa, lazurowe najważniejsze to zachwalać :) faceci lubią jak im się tak podchlibia :)

tortilla, pycha... a ja też kolacji jeszcze nie jadłam
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry