Tak, jestem za.. dałam się ponieśc emocjom, bo przyznacie, ze temat emocjonujący, jakkolwiek się go ocenia.. na dodatek nic nie zmienimy w tej materii, a tylko nerwy sobie popsujemy.. Życzę wiec zdrowia, by nie musieć się spotykać ze służbą zdrowia.. przynajmniej dopóki strajkują. Pozdrawiam.
Siedze sobie w domku, i nie mam z kim pogadac, Zosia bawi sie w pokoiku z kolezanka, maz gdzies wybyl i mnie sie strasznie nudzi....
Na podwurku same kaluze, poza tym po dzisiejszej burzy musze troche ochlonac bo mialam 3 zawaly serca

