reklama

Mamusie z Łodzi

ulanka to bardzo niedobrze, że dziewczyny masz chore. Skoro piszesz, że to norma to może porozmawiaj z pediatrą niech poleci Ci może coś na odporność, przynajmniej dla starszej córy.

Tak jest od kiedy Mania chodzi do żłobka, więc jeszcze trochę to potrwa zanim nabierze odporności. A lekarka mi powiedziała na wizycie, że one wcale częśto nie chorują, a nawet jak to rzadko jest antybiotyk, więc jest dobrze. Oby Mania jak najszybciej się przyzwyczaiła do innej flory bakteryjnej ;-)
 
reklama
Wczoraj zaczełam wprowadzać nowe produkty do swojej diety. Na pierwsze poszedł jogurtu naturalnego i na całe szczęście nic nie jest Adasiowi , chociaż ja żle toleruje nabiał. Jutro spróbuje pomidora. Mam nadzieję, że taka przerwa wystarczy?
Jeżeli chodzi o moją laktacje, to poprostu w nocy wyciągnełam z zamrażalki pokar i jakos przetrwaliśmy noc. Choć przyznam szczerze, że Adaś woli ciągnąć z mojego pustego cyca niż z butli :-))) Mam nadzieję, że szybko wróce do normy. Pokar straciłam nie przez złą diete, ale właśnie przez nieregularne jedzenie i przez nerwy. Zdenerwowałam się bardzo w sobotę i póżniej w niedzielę.... (Wyniki badania krwi mam w normie)
Ulanka jak Mania znosi rozstania z tobą? Kiedy ją posłałaś poraz pierwszy do żłobka? Ja się zastanawiam kiedy powinnam wrócić do pracy, bo całą ciąże spędziłam w domu....
 
Dymelek toż wybrałaś to, co najczęściej alergizuje na rozszerzanie diety ;-) chociaż właściwie jogurt naturalny najmniej ponoć z całego nabiału, moja Nela żółtego sera nie toleruje i śmietany. Jogurty ujdą. Pomidory radzę zachować na później bo teraz już nie są świeże tylko z chłodni/ z transportu zagranicznego, więc swoje już przeżyły. Popróbuj jakieś inne warzywka może... A co do żłobka - poszła dopiero we wrześniu, więc już duża była. Zniosła to dzielnie, a spodziewałam się najgorszego. Ze żłobkiem dla całkiem malutkiego bąbla będziesz mieć większy problem, bo większość przyjmuje dzieci po 1 rż. a i tak kolejka jest duża. Chyba, że prywatny. A o łódzkich żłobkach masz tu Miejski Zespół Żłobków w Łodzi
 
Zjadłam 2 małe plasterki pomidora, ale takiego z szklarni mojej mamy (bez pryskania). To już ostatnia szansa, żeby zjeść takiego pomidora....Adasiowi nic po tym nie było, przynajmniej tak mi się wydawało...
Niestety karatek, który ma już jakiś czas znacznie się rozwiną. Dzisiaj cały dzien spędził przy piersi i jest placzliwy, dodatkowo kilka razy kasłał. Mam nadzieję, że nie rozwinie się to w coś poważnego. Może wiecie jak mogę mu pomóc? Małe dziecko też powinno się wypocić?
 
dymelek nosek płucz solą fizjologiczną, albo wodą morską w spreju. Jeżeli ma gorączkę to syropek dla dzieci w aptece możesz kupić z paracetamolem. Jak gorączki nie ma, a kasłać zacznie coraz bardziej to do lekarza zadzwoń, albo jedź z Adasiem.
 
Ja bym juz z katarkiem poszla do lekarza, bo u takich malenstw wszystko sto razy szybciej sie rozwija. Ze swoim synkiem juz troche przeszlam, i mowie ze lepiej dmuchac na zimne.A przegrzewanie jest gorsze od tego jak dziecku jest troszeczke zimno.
 
Dzięki za te wszystkie rady. Na szczęście obyło się bez wizyty u lekarza, a dzisiaj jest już znacznie lepiej. Nadal ma zatkany nosek, ale już nie kaszle i mniej sapie. nie siedzi też tak cały czas przy piersi. Co prawda je co godzine, ale to na tyle już jest żadko, że udało mi się ubrać i zrobić objad. Mam nadzieję że do poniedziałku mu zupełnie przejdzie, bo musimy iść na szczepienie. Dostał niestety krostki na buzi. Położna powiedział, jak była ostatnio, że to prosaki i że to nic takiego. Dzisiaj jednak rozmawialam z kuzynką, której synek miał alergie na mleko, ona uwaza że to może byc od tego jugurtu. Mam nadzieję, że to jednak nie jest prawda...
Dziewczy, a wy szczepiłyście swoje pociechy na rotawirusa? Ta szczepionka jest bardzo druga i zastanawiam się czy warto?
 
ja nie szczepiłam, bo w sumie lekarka mi odradziła właśnie ze względu na duży koszt i ogólnie ponoć to wcale nie jest aż tak niezbędne. Pneumokoki ważniejsze są.
 
Mi o pneumokokach powiedziano, ze jak nie planuję dziecka wysłać do żłobka to można zaczekać. Ponoć po 2 roku życia już jest dużo taniej. Płaci się tylko za jedną szczepionkę.
 
reklama
Dymelek dokladnie, najtaniej zaszczepic dziecko po 2 urodzinach, a co do rotawirusa to ja chcialam zaszczepic, niestety szczepionke dziecko musi wypic do 6 miesiecy a moj maly piewsze miesiace zycia byl ciagle chory wiec niestety przepadla nam.Ona dziala nie tylko na rotawirusy, ale takze na "zwykle jelitowki" , tak ze maja lagodniejszy przebieg, dla mnie to bardzo dobrze zainwestowane peniazki ze tak brzydko napisze ;-)a koszt to kolo 300 zl (pewnie ciut mniej) gdybys chciala zaszczepic 3 dawkami na pneumokoki wyjdzie cie to duuuuzo drozej :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry