reklama

Mamusie z Łodzi

reklama
dymelek nie mam zamiaru się żegnać z forum, ale teraz coraz mniej czasu. Mój mąż teraz zaczął szukać pracy na dolnym śląsku i chciałby się tam przeprowadzić... hmmm....
Mała dzisiaj lepiej już, ale płaczliwa nadal. Jedynka druga lada moment się wybije i to pewnie dlatego.
Zea współczuję przejść z maleństwem, uściskaj Darusię mocno.

Ehhh ja trochę podłamana jestem, bo szukam pracy w przedszkolu lub szkole i wszędzie chcą z doświadczeniem min 3 lata ;/ a jak po szkole zdobyć doświadczenie jak nigdzie przyjąć nie chcą :(
 
zea spółczuję ci problemów z małą. Mam nadzieję, że szybko dojdziecie co się dzieje. Jak dziecko jest chore, to tak jakby caly dom był chory....
Jeżeli możesz to pisz co u was się dzieje.
 
hej,
za nami 3 noc z temperaturą. Ale jak mała tylko dostanie coś na gorączkę i jej spadnie to zaczyn tak szaleć jak nie wiem. Teraz czekam na siku i jadę jej zrobić mocz, posiew i CRP (świadczy o stanie zapalnym w organizmie). Wyniki po 2 godzinach. Mam jeszcze skierowanie do szpitala, ale sama już nie wiem czy to dobry pomysł jest. Dziecko będzie jeszcze się źle czuło z powodu obcego miejsca, łóżeczka, będzie musiała cały czas leżeć z wenflonem w łapce. Taki dodatkowy stres to chyba nie jest dobry pomysł. Zastanawiam się tez nad wezwaniem do domq jakiegoś super - specjalisty - dr. House by się przydał. ehh, najgorsza jest ta bezsilność
p.s. wydaje mi się, że to są te cholerne zęby - ekstremalnie idą jak nie wiem
 
wyniki mam - CRP i leukocytyw bardzo wysokie, czyli jest stan zapalny. Tylko czego?
Jutro rano przyjdzie lekarz - bardzo polecany (szef czegoś tam w ICZMP). Zobaczymy. A do szpitala nie chce - wylęgarnia zarazków, no i wiadomo jak polskie szpitale działają...
p.s. ja mam przeczucie na zęby - zapalenie dziąseł, ale wróżką nie jestem
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry