reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Mamusie ze Stanów

Anetas no wlasnie nie chodzi tak naprawde o te zasady itd :p tylko sie tak zaplatalysmy ze w koncu nie wiadomo bylo co i jak i czy tam hihi.. pomieszanie z poplataniem powstalo ;D
Anetko jak Wam sie mieszka w Polsce? i Chlopcy pewnie po polsku mowia pieknie szczegolnie teraz w Polsce co? zazdroszcze!!!!

Wama az sie boje tej kolejnej nocy znowu.. i jak znowu bedzie tak glosno i dlugo plakal to sie zalamie:/ jeszcze ja jutro do pracy ide wiec musze troche spac:/

ale poza tym maly jest kochany :D silny lobuz jest :d nic nie obgryzl jeszcze - bawi sie swoimi gryzakami tymi naturalnymi i zabawkami.. siknal noca ale dzis wyprowadzilam go na dwor dwa razy i za kazdym razem od razu poszedl na trawke i siknal :D kupsko tez na dworze strzelil odpukac:D no zobaczymy.. tylko nie jestem pewna jakie jedzonko mu zakupic narazie kupilismy jakies male opakowanie dla puppies ale chce znalesc cos dobrego.. nie za bardzo je ale mamnadzieje ze sie rozkreci:/

Wama co ty dajesz waszej suni do jedzenia? jeszcze kilka pytan! zostawiasz malej wode caly dzien i cala noc? i jak z jedzeniem ? chowasz jak nie zje? i ile razy jej dajesz?
Sorki za tyle pytan ale wiem ze Ty sie dosyc dobrze znasz :p wiec wybacz jesli bardzo cie mecze:D
 
reklama
Witam. Dzisiaj wrocila moja mama z Polski, mowi, ze jest rewelacyjnie jak sie ma kaske i sie nie pracuje. Spi sie do ktorej sie chce, robi sie co chce, pelen luzik:-D:-D:-D. Ogolnie jest super.
Natalka wg babci podrosla i bardzo urosly jej wlosy, dlatego czeka nas wizyta u fryzjera:-):-):-)
Domiska to fajnie, ze macie juz nowego lokatora. Mam nadzieje, ze piesek wiecej juz nie bedzie plakal :-:)-(
Anetas witaj i zagladaj do nas. Wrociliscie na stale do Polski? I jak tam Wam sie uklada?
 
haha Kasiu no jak sie ma kaske i nie pracuje sie i mozna wstawac o ktorje sie chce i robi sie co chce to WSZEDZIE jest fajnie :D
mi sie marzy takie zycie.. przynajmniej teraz bo nic mi sie nie chce:;]

Kasia wklejaj zdjecia malej:D chetnie nacieszymy oczka :D

eh ja zaraz tez sprobuje pojsc spac zobaczymy jak maly dzis sie spisze...
 
Aga, czy Wy mieszkacie w NJ czy w NY? Pisałaś kiedyś, ale mi umknęło...

Ja mieszkam obecnie w Ocean City, MD (moj maz ma tutaj dobra prace i narazie nie chce z niej zrezygnowac), ale dosyc czesto odwiedzamy NYC bo moj maz mieszkal tam kilka lat i ma tam rodzine... :tak::-) pozatym jezdzimy tam zeby obkupic sie w PL jedzenie i fajne ciuchy, bo u nas w sklapach nic nie ma... :sorry::eek: Mam nadzieje, ze za jakis czas przeprowadzimy sie do NYC na stale... :tak: Tutaj gdzie mieszkamy jest cudnie latem, ale zima jest troszke "nudnawo"... :-D:rofl2:

Widzę, że dużo babeczek się nowych udziela.
He, he..Anetka faktycznie coś się plącze w "zeznaniach" W zasadzie to nikomu nic do tego na jakich zasadach tu/tam jest, ale ciekawość jest czasem większa :tak: Ja to akurat rozumiem..Miło jest wiedzieć z kim ma sie do czynienia ;-)

Zgadzam sie... :tak::tak: milo jest wiedziec z kim sie pisze :tak::-)

Powiem Wam, że najlepsze wrażenie to zrobiło na mnie właśnie polskie przedszkole. Gdy porównałam menu, te pyszne, gotowane na miejscu obiadki to zrobiło mi się przykro, ze Borysek jadl jakieś syfne "coś" w day-care.
Rarytasem był makaron z serem i fruit punch :crazy: a na podwieczorek popcorn :no: Oczywiście to kwestia ceny, ale jak się zaczyna życie na emigracji to $1000 na opiekę daje po kieszeni..No, ale nie ma co sie rozczulać. Było-minęło :-pPrzynajmniej przez jakiś czas nie muszę sie stresowac..

Zgadzam sie, ze menu w PL (przynajmniej lodzkich :-p) przedszkolach jest zdecydowanie lepsze... :tak::-D U nas w okolicy w zadnym day-care nie ma posilkow (bez wzgledu na cene)... :no: zazwyczaj sa dwie "przekaski" i to wszystko... a lunch trzeba pakowac dziecku, a Panie ewentualnie podgrzeja itd.

Jeśli nie macie nic przeciwko to sobie z Wami popiszę ;-)

Zagladaj do nas i pisz jak tylko bedziesz miala czas i ochote... :tak::-D:rofl2:
 
Ostatnia edycja:
Domiska z mila checia bym powstawiala, ale aparat nam sie zalal i d**a zimna:wściekła/y::wściekła/y:. czekam moze jeszcze podziala jak wyschnie:-:)-( Co do tej kaski to masz racje, wtedy wszedzie jest dobrze.:-):-)
Anetas zagladaj do nas jak najczesciej i opisuj nam polska rzeczywistosc. A z tym tutejszym jedzeniem to faktycznie oni troche przesadzaja. W Polsce pamietam to byly super obiadki w przedzkolach i szkolach, a tutaj wszystko mrozone, odmrazane, bez smaku:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:
 
Z tymi obiadkami to jest tak, ze w PL sa dzieci w wiekszosci jednej religii i tradycji a alergie nie sa jakies takie czeste. W USA dzieci wywodza sie z roznych tradycji, jedza rozne jedzenia, polowa z nich ma czesto jakies alergie i bylo by to zbyt duza odpowiedzialnoscia dla day care jakby cos sie stalo. Dodatkowo gotowac pod gust kazdej tradycji jest niewykonalne, zydowskie dzicko nie zje wolowej pupy, z Indii wogole krowy nie tknie, i jak oni maja wszystkich zadowolic? Dlatego jest jak jest ;-).

Anetas witaj ponownie. Co was skolnilo na powrot do Polski jesli mozna zapytac?
 
Anetas dobrze zrozumialam Twojego posta, ktos z Was uczy sie na rezysera?
U nas tez jedni dziadkowie jeszcze wnuczki nie widzieli i tez bardzo chialabym, aby Natalka znala wszystkich dziadkow. Mam nadzieje, ze kiedys wybierzemy sie w odwiedzinki.
A gdzie reszta naszych mamus!!!!!:-:)-:)-(
 
jestem, zagladalam chwile temu ale nikogo nie bylo. Nasza chicagowska anetka sie nie pojawia po ostatnim przesluchaniu domiski :-))) A ja siedze w biurze i probuje cos zrobic ale fajne sloneczko wyszlo (rano bylo zachmurzone po nocnym deszczu i dosc chlodno) i temperaturka skoczyla wiec mi odrazu checi do pracy zmalaly hehe
 
Z tego co zauważylam to Aga pochodzi z Łodzi..
A z jakiej czesci? Centrum czy dalej? My mieszkamy nieopodal Teatru Wielkiego ;-)

Ja oczywiscie pochodze z Łodzi... :tak::-) Mieszka(ła)m ;-) (nadal mam tam dom:-)) na Balutach, na osiedlu Marysin, niedaleko Arturowka. :tak: I mam nadzieje, ze za jakis czas uda mi sie przekonac meza i wrocimy tam na stale, bo to cudowne miejsce... :cool2::rofl2:
 
reklama
Do góry