reklama

Mamusie ze Stanów

  • Starter tematu Starter tematu KingaB
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Kati ja mam bardzo duzo zazalen na amerykanska sluzbe zdrowia ale polska tylko w zalozeniu lepsza.
Domiska przykro mi bardzo z powodu syna kolezanki.
Kevin oczywiscie super w szkole, bardzo zadowolony. Kevin chodzil do preschool do publicznej szkoly ale po pierwsze byly beznadziejne godziny (tylko dla rodzicow siedzacych w domu) a po drugie juz wogole super niski poziom.
Ta szkola jest katolicka i nie mam do niej absolutnie zadnych zastrzezen, slyszalam tylko i wylacznie dobre opinie a nawet zaczepiali mnie rodzice innych dzieci i ja chwalili. Nawet jak na amerykanska szkole maja szeroki program i Kevin i nawet Karen beda mieli hiszpanski raz w tyg., a Kevin 2x informatyke, do tego junior science, muzyke, drama, library i 2 x tyg w-f. Wogole podobaja mi sie wszystkie zalozenia (dzieci w K 15 minut dziennie zadania domowego a np. w 8 klasie godzine). Zobaczymy jak bedzie w praktyce. Ale przez ostatni rok pomagalam odrabiac lekcje sasiadki corce i ona w 1 klasie juz krotkie wypracowania pisala, tez mi sie to podobalo.
Czekam z niecierpliwoscia na wiadomosc od Kasiek.
 
reklama
kasiek 121 chyba o nas zapomniala... :-( nie chce sie pochwalic swoja coreczka... :confused::happy: no nic moze w koncu nas odwiedzi i napisze co tam u nich slychac... :happy:

niestety spotkala nas tragedia moze nie bezposrednio ale posrednio:( syn mojej kolezanki zostal zabity w srode.. ugodzony smiertelnie nozem na ulicy;(

Przykro mi... straszna tragedia... :-(

poza tym ijee zakupuje lozeczko dla malej jutro albo pojutrze odbieramy :D:D mam nadzieje ze nie bedzie spadala .. choc mam nadieje ze z tym nie bedzie problemu.. ale co najwazniejsze hihi mam nadzieje ze nie bedzie chciala wedrowac do nas w srodku nocy :D:D trzymajcie kciuczki :)

Jak tam nowe lozeczko sie sprawuje?? ;-):rofl2: Malej dobrze sie w nim spi czy wedruje w nocy do Waszego lozka?? :-)

Poprosilam zeby obejrzal tez bioderka bo mowie mu ze w PL robia usg i sie martwie a on na to ze byl wlasnie w Warszawie na konferencji ortopedow i wie ze usg noworodkom robia standardowo tylko w PL i Izraelu:-) Dziwne to no nie?

Moja Sarah ma sprawdzane bioderka co 3 m-ce... :tak: raz miala usg i raz przeswietlenie :tak:
Ja mialam zwichniecie stawu biodrowego... mialam jedna noge krotsza :tak:(musialam nosic rozworke, ale na szczescie wszystko sie "naprawilo" ;-)) powiedzialam o tym pediatrze i dostalysmy skierowanie do ortopedy, ktory regularnie sprawdza Sary bioderka.

ja mam bardzo duzo zazalen na amerykanska sluzbe zdrowia

Ja jak narazie nie moge narzekac... jestem bardzo zadowolona... :tak: zawsze otrzymuje odpowiednia pomoc... :tak:
A co konkretnie nie podoba Ci sie w amerykanskiej sluzbie zdrowia??

...Karen pojdzie pierwszy dzien do szkoly. Jesli wogole raczy wejsc do niej.:baffled:

Dzieci zadowolone ze szkoly?? Karen zdecydowala sie wejsc do szkoly czy trzeba bylo ja na sile "wpychac"?? ;-) :-D



U nas zadnych nowinek...:no: wlasnie wrocilysmy ze spacerku i postanowilam zajrzec na momencik i poczytac co tam u Was slychac, a tutaj "cisza"... piszcie cos... co tam u Was kochane ciekawego sie wydarzylo ostatnio?? jak zyjecie??
 
Ostatnia edycja:
Kochane moje nie zapomnialam o Was, tylko teraz moje zycie wywrocone do gory nogami.
Moje malenstwo jest juz z nami od 21.08 wazyla 7,9 wzrost 19". Porod moj to dluga historia, Natalka wcale nie chiala jeszcze wychodzic, wiec wszytskie mozliwe sposoby poszly w ruch, w tym odkurzacz (tez nic) i w koncu wyciagneli ja kleszczami. Najwazniejsze, ze zdrowa, dostala 9,9 puntkow. Zaraz wstawie zdjecia to sobie zobaczycie mojego skrba.
I jak tylko dotrzemy sie nawzajem to na pewno bede tu czesciej.

 
czesc dziewczyny, nie moge uwierzyc ze te forum ruszylo :)

Domiska co mi nic nie mowilas ze wreszcie ktos tu pisac zaczal? ;)

Kasiek 121 gratulacje przeslicznej coreczki.
 
Kasiek no sliczniutka ta twoja niunka. Gratulacje wielkie. No i wymeczylas sie bidulko a tak Ci zyczylysmy latwego porodu. Super, ze masz juz Natalcie kolo siebie, czekamy na wiecej zdjec.
Karen nas zadziwila i codziennie pieknie w szkole zostaje. Codziennie jest minimum 3 "placzkow", zawsze Diego, Alysa i jeszcze jedno dziecko wiec panie z rana maja rece pelne roboty (a raczej dzieciakow :-D). Ja z nia wchodze do sali, wieszamy plecak i jak maja kredki to daje jej buziaka i wychodze a jak markery czy klej to jej jeszcze pomagam otworzyc, zegnam sie i nie ma mnie. Karen wogole nie placze tylko mamy problem z kibelkiem. Ona sie boi siadac na duzy, ze wpadnie do srodka i wogole sie boi tam chodzic, mowi, ze tam jest duch.:-) Pierwszego dnia widzialy babki, ze jej sie chcialo siku i zaprowadzaly ja ale ona nie chciala i w koncu zawolaly naszej sasiadki corke i Julka z nia poszla i Karen sie w koncu wysikala. No i teraz codziennie musza latac po Julke. :-D Rozmawialam z pania ale one nie moga wchodzic z dziecmi do kibelka (nawet kobiety - glupia regula) no i nie wiem teraz jak ten problem rozwiazac.
Zastanawiam sie czy moze nie kupic podkladki do szkoly i zeby ona sama chodzila z podkladka - wtedy nie bedzie sie bala, ze "wpadnie do srodka"?
A tak poza tym to przygotowuje sie na przyjazd tesciow, juz w niedziele beda z nami na miesiac. Dla mnie zaczynaja sie wakacje bo tesciowa mam aniola - gotuje, piecze, bawi sie z dziecmi i wogole nie potrafi usiasc na chwile.
 
To jeszcze raz troche o mnie. Ja mam na imie Dorota, moj synek Patrick wlasnie dzis konczy 2 latka. Jestem tu od 12 lat i meszkamy na Long Island, NY. Z Polski wywodze sie z Olsztyna. Bardzo sie ciesze ze ten watek "odzyl" i mam nadzieje ze mnie z niego nei wyrzucicie ;-).
Milego dnia wszystkim zycze.
 
reklama
Wama witaj!!!!!
Isia mam nadzieje, ze jakos rozwiarzesz problem z tym sikaniem,. Z jednej strony to strasznie glupi przepis, ze nawet kobieta nie moze isc z dzieckiem do lazienki.:-(
U nas docieramy sie, jedna noc lepsza, druga gorsza. Mala ma troche kolek wiec prezy sie i wygina i wtedy to mnie taki zal chwyta, ze takie malenstwo musi sie meczyc. Karmie ja Formula, bo swojego pokarmu mam malo, a i na te sciaganie nie zawsze jest czas.
Po tych nie przespanych nocach czuje, ze mam bardzo oslabiony organizm, poce sie jak mysz, a za chwile trzesie mnie zimnem. Mam nadziej, ze to tylko chwilowe i nie bede chora.:wściekła/y::zawstydzona/y:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry