liwus
Mama Rozalki i Adasia :)
Ano mniej mniej LilBardziej tylko gmyranie nóziami i rąćkami, bo i nijak się nie mają jak wyciągnąć zgięte bidulki w chińskie sześćset :-) Tak, że wszystko w normie
I wierszyk piękny
A mnie się zapowiada ciężka, samotna nocka ze skunksami
Nospe wzięłam, a skurcze nadal są i bolą jak yhmm
W dodatku dużo mi tego leci. Jak tak dalej pójdzie, to zamiast podpasek będę musiała wyciągnąć podkłady na noc
Rany, ale stres
![]()
Kochana jak juz przejdziesz na podklady to do szpitala jedz. Bo jak wyciekna Ci wszystkie wody plodowe to niedobrze dla dziecka. A poza tym zz odchodzacymi/cieknacymi wodami szpital musi Cie przyjac.
Ja jak rodzilam Adaska to odszedl mi najpierw czop zoz sluzem, potem co jakis czas saczyly sie wody a potem to juz byl istny potop wod i wtedy nawet podklady nie dawaly rady
Trzymam za Ciebie kciuki
Bardziej tylko gmyranie nóziami i rąćkami, bo i nijak się nie mają jak wyciągnąć zgięte bidulki w chińskie sześćset :-) Tak, że wszystko w normie
A mnie się zapowiada ciężka, samotna nocka ze skunksami
Nospe wzięłam, a skurcze nadal są i bolą jak yhmm
W dodatku dużo mi tego leci. Jak tak dalej pójdzie, to zamiast podpasek będę musiała wyciągnąć podkłady na noc
Rany, ale stres
Ja tylko biorę porpawkę na to, że to drugi poród, więc może być szybciej. Teraz to ja nawet nie mam jak jechać, bo M. w robocie :-( Może do rana wytrzymam, co?
Choroba, a ja naprawdę chciałam być grudniówką, a nie listopadówką ;-)
mam nadzieje że noc będzie spokojna i nie będzie jej bolał brzuszek