Fiolka co do rozpieszczania dzieci to my nasze bable rozpieszczamy, no bo jak tego nie robic, kiedy dla dzieci jest tyle fajnych rzeczy, a my chcemy im dac wszystko. Tesciowie owszem tez to robia, bo narazie to ich jedyne wnuki, mamy ich wsparcie za co jestesmy wdzieczni. Ale w zyciu rozne sa sytuacje i czasem bywalo tak, ze ja i R bylismy zdani tylko i wylacznie na siebie. Np jak R mial wypadek, RJ byl malutki, ja wtedy bylam na poczatku ciazy z Marcusem, nagle zostalam ze wszystkim sama, tesciowa wtedy przyleciec nie mogla, znajomi nie garneli sie do pomocy, a ja ich o to nie prosilam, bo takie mam zasady, po prostu zacisnelam wtedy zeby i wzielam wszystko na klate, musialam byc silna i dla RJa i dla Marcusa w brzuszku i dla R i dla siebie. Mozemy liczyc na pomoc tesciow, ale wiadomo, ze oni nie zawsze beda w stanie pomoc, pod koniec stycznia tesciowka poleci do UK i zostaniemy ze wszystkim sami. Zobaczysz i Twoi rodzice i rodzice Twojego meza zmienia sie jak sie malenstwo urodzi, bo dzieci bardzo zaciesniaja wiezy rodzinne. Bedzie dobrze, a jesli nic sie zmieni to i tak masz meza, ktory zawsze Ciebie wesprze. A co do ogarniecia sie po porodzie to dasz rade kochana

. Ja przy dzieciach zobaczylam, ze my kobiety potrafimy byc wielofunkcyjne- dwojka dzieci w wozku, trzecie w brzuszku, torby z zakupami plus odbieranie telefonu i szukanie kluczykow od auta- przerobilam juz

. Pociesze Ciebie tym, ze ja po porodzie wychodzac na spacer bede musiala ogarnac dwoch starszych synkow, malenstwo, siebie i szereg innych rzeczy

.
Co do przytulanstwa naszych dzieci. My rozpieszczamy nasze bable pod tym wzgledem, tyle razy kiedys slyszalam, zeby tak nie rozpieszczac, nie reagowac na kazdy placz itd, ale my mamy inna polityke tulimy, buziakujemy, bierzemy na rece i rozpieszczamy nasze cudaki do woli, bo wedlug nas rodzicielstwo bliskosci jest najwazniejsze i nasze dzieci to pieszczochy zawsze usmiechniete, szczesliwe

.
Wiolka23 to pieknie, ze Nastka zadowolona i szczesliwa z siostrzyczki, masz mala pomocnice
Majja jak ja sie ciesze razem z Toba, jak przeczytalam podziekowania to sie poplakalam i lzy mi leca naprawde

, kochana przytulam cala Wasza rodzinke, cieszcie sie soba. Majeczko synus jest przepiekny, ma piekna wage i wogole bosko kochana, mowilam Ci, ze tak bedzie z instynktem, bo ja tez przez to przeszlam. No lzy mi leca, bo to cudownie moc przeczytac, ze komus dodalam skrzydel. Rozkleilas mnie na amen kobieto

. Pisz pisz i jeszcze raz pisz tutaj bo cudownie czytac takei posty
bulkaasia cudownie po prostu 12.12 o 12

. Dla mnie 12 grudnia to przepiekna data, bo moj Marcus urodziny wlasnie tego dnia
muffy zobaczysz po depresji nie bedzie ani sladu jak tylko ujrzysz swoje dziecie, zobaczysz kochana, ja w to wierze
Wiecej nie napisze, bo Majja mnie rozkleila

. Czuje sie tak sobie, tesciowa obiecala, ze zajmie sie troche dziecmi to ja sobie poleze i poodpoczywam
