reklama

Mamuski grudniowe

Ciril ominelo mnie cos? Trzymam kciuki zeby bylo wszystko ok i tak jak chcesz :-)
Ma ktos wogole kontakt do Lolci ???? Dawno jej nie bylo...
Ide jakas kolacyjke ogarnac :-)
Gdyby mialo sie cos u ktorejs wydarzyc to zyczymy powodzenia :-)
Dobranoc chyba raczej :-p
 
reklama
Mummy3 smacznych lodów :-)
Cinamona ja tak koło 10:30 będę z domu wyjeżdżać. Również powodzenia na wizycie życzę :-)
Ciril dla Ciebie też powodzenia i ogromne kciuki :-)
Bakusiowa mój mąż chciał być przy pierwszym porodzie, a że akcja była jaka była, to jak mu się kazali przebrać, to w końcu nie zdążył, jak przyszedł pod porodówkę to już płacz małej słyszał. A teraz nie chce być :-( O ile wtedy nie był mi do niczego potrzebny, tak teraz chciałabym żeby był, gdyby faktycznie było wywołanie. A on chce być tylko w szpitalu i czekać przed drzwiami :-(
Fiolka mój jest strzałowy plus kombajnista. Wiecznie go po oddziałach rzucają, bo wiecznie gdzieś któregoś brakuje. Bardzo żałuje, że wyrabiał papiery na strzałowego, bo teraz ma straszne problemy z urlopem. A drugi kombajnista na jego zmianie to taka świnia, że jak tylko mój ma zaplanowany urlop to zawsze idzie na L4 i już nieraz mój miał urlop wycofany. Teraz mu nawet zabraniają brać opieki na mnie, bo przecież okres świąteczny to dopiero ludzi nie ma :angry: O ściągnięciu go z dołu to też raczej tylko pomarzyć, bo przeważnie warunki takie, że tego telefonu dołowego to nawet nie słychać :no: W razie potrzeby to ja dzwonię po teściową
 
U mnie nic takiego się niby nie dzieje, ale puchnę na potęgę, choć jestem na samych warzywkach... od piątku 1,5 kg... za dużo i poprzedni tydzień było też +2kg:szok::szok::szok::szok: i nie wiem co się dzieje...
 
Basiu wiem że juz po północy ale składam jeszcze serdeczne życzenia imieninowe:-)

Ciril
trzymam mocno kciuki za jutrzejszy dzień :-)
my na początku leżeliśmy z Julką aż zaśnie ale od jakiegoś czasu trwało to tak długo że kto ją usypiał ten zasypiał przed nią
jak byliśmy u znajomych zobaczyła że mały zasypia sam i ciocia z nią pogadała i postanowiła że będzie zasypiać sama i tak już od kilku miesięcy kąpiel, czytanie, póżniej właczamy bajkę na cd i przy niej usypia ale sotatnio coś zasnąć nie może - rozregulowałą się po tym wolnym od przedszkola mimo że pora spania jest stała - kąpiel ok 19:30 i ok 20-20:15 już w łóżku, no nic zobaczymyjeszcze kilka dni, może wróci szybkie zasypianie :baffled:
Ankka, Cinamona tryzmam kciuki za jutrzejsze wizyty :-)
ja jutro mam mieć usg i nie moge się doczekać :tak:
Bakusiowa mój K. stwierdził że Wojtusiowi też dobrze w brzuszku i jak tak dalej będzie to będę jak słonica prawie 2 lata :-D
Vivienne trzymam kciuki za czwartek :-)
Fiolka do ściny i dodatków bardziej pasuje mi szary narożnik i bardziej też mi się podoba, no ale do mebli ... chyba jednak brąz :-)

ja dziś miała jakiś śpiący dzień (choć noce przesypiam :baffled:) zaprowadziłąm Julkę do przedszkola, po powrocie zjadłam płatki i położyłam się przed telewizorem i ostatnią godzinę jaką zobaczyłam to była przed 9, a obudziłą mnie mama telefonem .... po 13:szok: i zobaczyłam że za okienkiem biało - ślicznie:-) uwielbiam śnieg i też mam nadzieję że na święta będzie:tak:
ale opuchlizna z nóg zeszła:-) ... szkoda że tylko na chwilę:-( jak opuściłam nogi z łóżka to po 5 minutach znowu miałam klocki :wściekła/y:
teraz chodzi za mna lód - chyba zaraz sobie zjem :-D wczorajszy budyń - pyszny:-D
 
Ciril witaj w klubie nieśpiących... Ale dzisiaj już nie czekam aż mnie zacznie brać spanie, idę zaraz, najwyżej będę leżeć do rana
Kasia_s smacznych lodów i powodzenia na usg :-)
No to tego... Dobranoc :-)
 
No... To ja sie chyba witam? :-D
Spalam jakos 2h.. Kolo 1:25 obudzily mnie delikatne skurcze.. I potworny bol jak na okres... Przeszlo na jakis czas, pozniej znow byly dellikatne skurcze... Myslalam, ze cos sie rozwinie (:-p) ale przeszlo (chyba), bo brzucho dalej boli, czasem sie "spina" ,twardnieje i puszcza...
W dzien pare razy latalam do kibelka a teraz mimo ze dalej mi sie chce to nic nie "idzie" ...do tego od chyba 2 meczy mnie cos na zoladku... Ale jak to mnie uparcie nie chce nic "wyjsc" :-D
No nic i tak w razie W musze zaciskac giry do czwartku :-p. Pozniej niech sie dzieje co chce!!!:-D
Kasiu powodzenia na USG.
Ciril oby te puchniecie bylo "z przemeczenia". Bo jak pamietam to chyba Ty "bez czopowa" juz jestes?
Ide sprobowac sie jeszcze zdrzemnac :-)
 
reklama
Cinamona jak na razie sie trzymamy. Przed chwilka sie obudzilam, bede dzis jak zombie :-D
Dzidzi ma wlasnie czkawke, ale czuje ja jakos wysoko, pociesza mnie fakt, ze czuje bardziej na srodku a nie tak jak wczoraj z boku :-)
Ale brzuch zdalej boli... Ide jakis sniadanko ogarnac.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry