Hej kochane :-)
Bulkaasia dzis Wasz dzien, jestem z Wami myslami
Kasia super, ze juz w domku, cieszcie sie soba, buziaki
Naty dochodz do siebie i odpoczywaj i ciesz sie swoimi mezczyznami, buziaki
Nathani zycze Ci z calego serca i za to trzymam kciuki, abyscie mogli razem swieta spedzic w 5

. Wiem jakie to jest wazne. Ja zanim R poznalam nie mialam sentymentu do bozego narodzenia, ale jak tylko pojawil sie w moim zyciu to juz inaczej na to patrzylam. A jak dzieci pojawily sie na swiecie to wszystkie swieta czy to gwiazdka, wielkanoc czy swieto dziekczynienia nabraly magii. Uwielbiam te przygotowania i dbamy o to, aby kazde swieta byly wyjatkowe ze wzgledu na dzieci. Dlatego trzymam kciuki kochana mocno

. Wczoraj maz zalozyl lampki na zewnatrz, wiec zostalo tylko w srodku dokonczyc dekorowanie

.
Bakusiowa mniam pierogi, powodzenia w klejeniu

. Ja rzadko robie, bo to strasznie pracochlonne, ale na te swieta moze zrobie, zobaczymy jak bedzie z czasem. Maz jest fanem pierogow z miesem i ruskich, jak mu zrobilam po raz pierwszy na poczatku naszej znajomosci to tak sie zajadal, ze az mu sie uszy trzesly, bo nigdy wczesniej nie slyszal o czyms takim

. Czasem robi do mnie ladne oczy i bajeruje, abym zrobila i nazywa je „pirogi”

. W US mozna kupic pierogi w polskich dzielnicach i w niektorych supermarketach, normalnie pisze na nich nawet pierogi

.
Lilith zdrowka zycze

i super nagrody wygralas
Ankka kochana nie ma co sie przejmowac gadka innych i glupimi komentarzami. Ludzi nie maja wyczucia. Mnie tez takie slowa doprowadzaly do szewskiej pasji, bo slyszelismy komenty na temat naszych ciaz, a jak mowilismy, ze jestesmy szczesliwi i dzieci to dla nas najwieksze szczescie to byly glupie usmiechy ze strony innych. Jak przy koncowce slyszalam cos w stylu, ze jeszcze sie tocze itd to mialam ochote wtedy byc niemila i taka bylam bo nie lubie jak ktos kto nie ma prawa wtraca nam sie w zycie i komentuje. Najwazniejsze, aby Twoja Martusia- moja imienniczka

byla zdrowa.
4madlen jutro Twoj synus skonczy miesiac, alez to zlecialo

, ucaluj go i wszystkiego cudownego dla Antosia, samych radosci

.
Fiolka ja tez polecam zel nawilzajacy, u nas sie przydal

, po porodzie tez sie przydaje
Muffy przytulam mocno mocniutko i odganiamy wszelkie smutki, juz niedlugo za momencik bedziesz miala swojego syncia przy sobie
Viv, 4madlen rozumiem Wasze szczescie kochane. Ja odkad R poznalam to tak sie czuje, a jak przyszly na swiat nasze dzieci to po prostu pelnia szczescia. Viv my tez mowimy o naszych dzieciach, ze to owoce naszej milosci, nie ma piekniejszych dowodow milosci

. Czasem smieje sie z samej siebie jak bardzo sie zmienilam, bo zanim R poznalam to nie widzialam siebie w roli matki i zony, a teraz nie wyobrazam siebie zycia bez moich czterech mezczyzn. Moje serce 6 grudnia zwiekszylo swoja objetosc czterokrotnie, tyle miejsca a wszystko zarezerwowane dla nich. Patrze na moje dzieci i mam lzy szczescia w oczach, po urodzeniu Henia nie ma dnia abym ze szczescia nie plakala

, smieje sie i placze. Codziennie mam ochote wyjsc na zewnatrz i krzyczec na cale gardlo jaka jestem szczesliwa. Wczoraj wieczorem jak polozylismy starszaki spac, karmilam Henia, a R siedzial i patrzyl sie usmiechniety i przysunal sie do mnie i powiedzial mi do ucha, ze kocha i ze jest szczesliwy, potem nas przytulil, a ja ryczalam jak bobr. No i wczoraj wieczorem przy kolacji puscil jedna z naszych piosenek i wzial mnie do tanca i sie wyglupialismy, a tesciowa do nas, ze dwa zakochane wariaty z nas

.
4madlen zrob tak jak Ci wiolka poradzila, tacy ludzie najlepiej Ci doradza. Osobom w takiej potrzebie napewno bardzo pomocny bedzie ktos zaufany, komu ufa, bo tai ktos szybciej dotrze do jej psychiki. Jesli ten ktos zwrocil sie do Ciebie w tej kwestii i powiedzial Ci co zamierza to znaczy, ze Ci ufa.
U nas nocka w porzadku, czyli karmienie i przewijanie. Henio zrobil nam pobudke kolo 6 na karmienie, teraz lezy u R na ramieniu to ja do Was zagladam, juz nie pospimy dluzej, bo chlopcy niedlugo beda sie budzic, wiec trzeba byc w pelnej gotowosci

. Polozna wczoraj byla u nas. No i wzielismy wczoraj chlopcow na spacer, Henio lubi spacery i wtedy sobie w chuscie drzemie, po domu to R go nosi w chuscie, a jak idziemy na spacer to wtedy Henio u mnie w chuscie, Marcus u tatusia w nosidle, a RJ sam sobie spaceruje

.