Ania tak, to prawda, Julka 14 marca 5 lat skończy

nawet nie wiem kiedy to zleciało

dzięki niej uświadamiam sobie ile ja mam lat bo wciąż czuję się jakbym dopiero ćwierć wieku miała
adgama zdrówka dla Wiki

i nie martw się my też mamy swoje granice wytrzymałości - co oczywiście nie jest powodem do usprawiedliwień ale to że wybuchłaś nie świadczy o tym że jesteś złą matką bo przecież krzywdy córci byś nie dałą zrobić

Wojtusiowi też wczoraj wieczorem się oberwało za to że co chwilę wyciągał smoka i przez to sie budził za co później się obwiniałam, tym bardziej że tak naprawdę wściekłam się na K a synkowi sie oberwało:-(
naty ja tez zauważyłam to już w pierwszym miesiącu tylko pediatra nie widziała problemu, a dzięki mojej "nadwrażliwości" na początku drugiego miesiąca trafilismy już do neurologa i rehabilitantki, Wojtek od dwóch dni chyba szykuje się przewracania bo zaczyna się bujac na boczki i ciągnie nózkę tak jakby chciał się przewrócić tylko że tak jak twój Wojtuś zaczął sie bujać na brzuszku a rączki wyciąga do przodu lub na boki:-( a czy ta fizjoterapeutka widziała kiedyś małę dzieci??? bo ja nie widziałam żeby maluszki miały "widoczną" szyję, Julka ma długa szyję ale jako niemowlak nie było jej widać, u Wojtka widac wtedy gdy lezy na brzuchu i wysoko zadziera głowę, a tak to szyja jest niewidoczna, więc nie przejmuj się ta "specjalistką"
Wojtus też gada jak najęty z nami i zabawkami z bujaczka

i wcina piąstki choć walczymy z tym ale on wyrzuci rączką smoka i od razu zastępuje go piąstką lub paluszkiem
4madlen ja mam taki sam kremik jak Vivienne
Aurelka ale z Zuzi słodziaczek :-) super ma strój

gratuluje zdanego egzaminu :-)
clodi widze że twój synek tak jak mój lituje się nad mamusią:-) Wojtek od dwóch dni odpuścił sobie jedyną nocna pobudkę :-)
a Wojtek od kilku dni w ciągu dnia ma jedną 2-3 godzinną drzemkę a pozostałe to 15-20 minutówki

na sczęście pozwala mamusi coś zrobic bo sam ładnie bawi się na leżaczku i widać uwielbia to a właściwie słychac bo aż piszczy z radości

nawet wczoraj rano po karmieniu trochę go nosiłam i gadałam do niego to się po chwili rozryczał i nie chciał uspokoić, jak włożyłam do leżaczka zaczął szaleć z radości, uderzać piąstkami w zabawki i gadać do nich, piszczeć i się śmiać

aż mi sie przez chwilkę smutno zrobiło że synuś mamusi wybrał zabawki a nie mnie
oooo słyszę że cmoka paluszek....