Vivienne
Marysiowa Mama :) Moderatorka
Hej dziewczęta,
Cinamona dzięki za zaproszenie
niestety nie dla nas takie podróże, póki co.
My byłyśmy już na słonku z chustą, Mała nie spała, słoneczko ją raziło, ale dzielnie przetrwała wszelkie wejścia do sklepów, za to na koniec usnęła i śpi do teraz. Ale wyjdziemy jeszcze na spacer wózkowy później, żeby się rozruszała i popołudniu pospała, bo w domu kiepsko sypia ostatnio a przed 19 już pada
Zapisałam się na jutro do fryzjera... już się boję, bo jakoś nigdy nic mi nie potrafili sensownego zrobić z tymi moimi kłakami. Ale muszę skrócić i obawiam się, że sporo, małż zadowolony nie będzie, ja też nie do końca, ale w imię "urody"...
Cinamona dzięki za zaproszenie
niestety nie dla nas takie podróże, póki co. My byłyśmy już na słonku z chustą, Mała nie spała, słoneczko ją raziło, ale dzielnie przetrwała wszelkie wejścia do sklepów, za to na koniec usnęła i śpi do teraz. Ale wyjdziemy jeszcze na spacer wózkowy później, żeby się rozruszała i popołudniu pospała, bo w domu kiepsko sypia ostatnio a przed 19 już pada

Zapisałam się na jutro do fryzjera... już się boję, bo jakoś nigdy nic mi nie potrafili sensownego zrobić z tymi moimi kłakami. Ale muszę skrócić i obawiam się, że sporo, małż zadowolony nie będzie, ja też nie do końca, ale w imię "urody"...

Julita je jabłuszko mozna powiedziec ze lubi dzis pierwszy raz zjadła troszku zupki ugotowałam jej dzis znowu smakowało jej strasznie i póki co (odpukać) nic jej nie dolega
Didor-pamietam cie współczuje ci przezycia najwazniejsze ze instynktmacierzynski zadziałał i pomogłas maluszkowi,buziak dla niego;-)