reklama

Mamuski grudniowe

Andzia-zdrówka dla Mikołaja i gratuluje ząbków:tak:ja swoje pierwsze przepisy tez sciagałam z internetu a teraz gotuje bez zadnych przepisów z pamieci;-)ja robie tak gotuje warzywa na parze(z reguły gotuje wszystkiego po 5 sztuk tyle ile daje się warzyw po sztuce tyle powinno być łyzek oliwy lub prawdziwego masła,np 5 marchewek i pietruszek 5 błyzek oliwy lub masła) i mieso tez jak sa miękkie to wrzucam z reguły do malaksera miksuje dodaje np. 5 łyzek oliwy i tyle samo ile oliwy kleiku ryzowego przekładam do garnka zagotuje i wtedy przekładam do wyparzonych słoiczków,obracam do góry dnem i jak wystygnie wkładam do zamrażalnika 1 dziennie zupke Julita zjada a gotuje po 6 lub 5 słoików dwóch rodzaji zupek:-)Mała u nas kuknie w tv ale bez jakiegoś szału woli jak się z nia bawimy.Ja posprzątałam drugie danie się robi kłade Juli spac może zasnie:baffled:
 
reklama
Agugu- a jak zatrzymujesz sobie laktację, oprócz nie dostawianie do piersi bo chyba trzeba coś odciągać bo inaczej piersi padną
Asia - co tam Pani doktór powiedziała na wyniki morfo? a ćwiczonka ci opisze na pw, dzisiaj np Patryk się obraził na przerwoty i nic a nic nie chciał robić A co do wychodnego to zauważyłam ze jak nie widzę małego z godzinkę, dwie to mam o wiele większą cierpliwość do niego. a jak tam woda u was ?

Fiołka jak tam mały i jego ZUM ?
Andzia - nasz własnie też krzywi glowę , ale u nas każą tylko podchodzić do niego i bawić się z mniej lubianej strony. moze po kilku dniach takich stymulacji pozwoli ci sie dotknąć. Zdrówka dla małego, może to chwilowe :(

Viv - łał truskawki :) i wszytsko jej dajesz takie nie zblenderowane ? co się robi jak taki maluch sie krztusi(pisałaś ze powtórzyłas to przed daniem pierwszego jedzonka) , my dalej nie mamy zębów .. ale czasami jak szarpnie dziąsłami to widze gwiazdy, A czasami on nie je tylko atakuje cyca

basia - ale ci sie spokojny ten mateuszek trafił :) mój czasami sie zabawi sam ale i tak nalezy na niego patrzec. A co treścia to czasami jest zabawnie , ale czasami wkurzająco. Chyba jestśmy przystosowani by nigdy jescze nie mieszkaliśmy sami , najpierw ze znajomymi, potem u siostry , teraz u teścia ale juz niedługo ....

WIolka - czy dobrze kojarze , ze ty jakoś spod Krakowa jesteś ? bo ja to bym tych sadowników poznała. U nas tez bez zębów ... a ślinienie jest maskaryczne co więcej nauczył się pluć tą śliną .. Jakie to jest prawidziwe masło np. osełka ?


ja mam w następnym tygodniu egzamin zawodowy - wiec pewnie bede dużo na forum bo mam się uczyć .. .. potem 22 jedziemy jeszcze raz na wieś bez tatusia a 1 lub 4 lipca wracam do pracy .. więc wszytskim jestem przerażona :(
 
Asia, to Ty ani razu jeszcze nie wyszłaś sama bez Małej? Nawet na 2h??? Wow ;)

Elak, ja wracam do pracy 1.07. i jestem równocześnie przerażona, ale też osobiście uważam, że to dobrze zrobi mojemu zdrowiu psychicznemu. W domu przy dziecku jest jednak rutyna, a ja zawsze ją źle znosiłam. Sądzę, że odskocznia od domu dobrze mi zrobi. Ale jestem też przerażona i nie wyobrażam sobie zostawić Malutkiej z obcą osobą, a wyjścia nie mamy....

A moja laktacja łatwo nie odpuszcza. Codziennie coś tam ściągam, w tych pierwszych dniach więcej. Ściskałam się bandażem elastycznym, gorąca kąpiel, zimne okłady i 3xdziennie napar z szałwii. Niestety nie uniknęłam zastoju i jeszcze trochę mnie trzyma. Myślałam o lekach hamujących, ale naczytałam się trochę o skutkach ubocznych i postanowiłam sama sobie poradzić.
Ninka jeszcze tęskni trochę za cycusiem, a ja też mocno to przeżyłam. Ale wczoraj w nocy obudziła się tylko raz :) Nie zdarzyło się to wcześniej...
Martwię się, bo jednak trochę mało je - na raz max 130ml/3-4h...
 
Elak z gdowa jestem także niedaleko od ciebie:-) zawsze mogę dac ci namiary na dobre warzywa owoce i wyroby wiejskie :tak:prawdziwe masło nie osełka tylko takie które my kupujemy od babeczki która sama je z maśliny robi tzn ubija jest pyszne wiadomo ze bardziej tłuste ale kocham ten smak tak samo jak ser biały czy mleko prosto od krowy wiejska śmietana:-pmy wszystko kupujemy u sprawdzonych osób;-) Agugu przywyczai się nie musi jeść książkowo mało które dziecko tak je;-)
 
Ela - wielkie dzięki za ćwiczonka, będę dziś próbować, mam nadzieję, że dobrze zrozumiałam co i jak :) U nas generalnie podobnie mamy ćwiczyć z Leną, ale nie zaszkodzi, jej trochę urozmaicić :) jutro i tak tradycyjnie idziemy na fizjo, więc jak coś to podpytam babki, czy tak też można :) dzięki jeszcze raz :)
Trzymam kciuki za egz :) może jednak się pouczysz :)
Z wynikami idziemy dopier dziś bo pediatra na urlopie była :(
Viv - rybka smaczna i zdrowa :) a nie lubisz może brokułów?
Karmienie jakoś idzie, ale zauważyłam, że jak ją tak bardzo bolą dziąsełka to wtedy tylko spija to rzadsze mleczko a tego tłustszego już nie chce ciągnąć...więc wtedy częściej ją karmię...na razie - odpukać - nie gryzie, a u Was jak z ssaniem??
Ja myślałam, że jak wyjdą te pierwsze jedynki to potem trochę przerwy ale skoro piszecie, że może wyjść kilka na raz to zobaczymy :)
Wiolka - ząbkowanie podobno jest ustawione genetycznie więc jeśli Nastka miała trochę później to Julitka pewnie też :)

Andzia - a Ty kaszki, kleiki podajesz te gotowe co się robi na mm czy mają już w sobie mm czy jak?
Lena za chwilę kończy pół roku i tak się zastanawiam, czy nie spróbować z jakąś kaszką kukurydzianą albo ryżową ale my na cycusiu i powiem szczerze, że nie wiem czy można podawać te na mm czy lepiej takie tylko na wodzie, czy jak...co myślicie?

Agugu - jak w PL byłam u rodziców, to zdarzało mi się na godzinę wyskoczyć do sklepów czy coś - rodzice mieszkają w centrum miasta :) byłam też u kosm czy fryzjera ale to było tylko tak maks na 2h i w sumie ze cztery razy...a tak to zawsze z Leną...wszędzie...wiem, to zaczyna być trochę chore...muszę nad tym popracować...
Powodzenia z zatrzymaniem laktacji, Ninka na pewno sobie rytm ustawi z jedzeniem...
Ela, Agugu - Myślę, że powrót do pracy w sumie często wychodzi na dobre mamom i dzieciom, moja przyjaciółka dużo bardziej cieszy się macierzyństwem odkąd do pracy wróciła, bardziej się docenia czas z dzieckiem, ma się więcej cierpliwości może więc myślę, że u was też tak będzie :)
A zostawiacie dzieciaczki z nianią?

Woda przeszła przez Bp, wciąż ogromna, ale na szczęście tylko gdzieniegdzie przecieka - Węgrzy jednak mają to naprawdę dobrze zorganizowane, przyzwyczajeni :)
Miłego dnia wszystkim, u nas wróciły upały po 30 stopni :(
 
hej:) auto jeszcze pojezdzi:) wczoraj byl rzeczoznawca, obejrzal, postukal, stwirdzil szkode calkowita:) dla nas to lepiej bo zabieramy kase, auto i robiy sami co trzeba, a ze moj malz umie i moj tato tez to we dwoch poklepia, pomaluja, wymienia co trza i bedzie tereska moja jeszcze zycech wczoraj nam stuknelo te szesc lat razem i dwa po slubie:) leci czas jak nie wiem:) w niedziele w zwiazku z rocznica zrobilismy sobie wycieczke do plocka do zoo i na starowke:) oczywiscie z wojtulkiem:) wczoraj dostala od meza ulubione czekoladki i lody ja zrobilam pyszny obiad, poszlismy na spacer a wieczorkiem film winko, swiece itd:P

Wojtek tez poki co bezzebny ale slini sie juz od dawna, zobaczymy, wyczytalam ze wczesniaczki moga miec opoznione zabkowanie;/ :(

Agugu-co do zasypiania, Wojtus dostaje po kapieli butle 220ml mlesia z kleikiem lub kaszka, wcina wszystko i zasypia, albo wcina polowe zasypia a drugie pol dostaje za godzine jak sie troche przebudza:) lubi jak podczas karmienia jak go ma na kolanach lezy sobie to go bujam w lewo i w prawo, lepiej mu sie zasypia aaa i jeszcze mu nuce aaa kotki dwa:)
a masz juz opiekunke?
co do jedzenia to nic sie nie martw, na opakowaniu bebilon2 napisali ze 7m-czne bobo czyli tak jak nasz Wojtaszek powinno jesc tylko 3xdziennie po 180-210 ml.. poszalelei.. wojtek zjada 4do 6 razy na dobe mniejsze ilosci, lekarz powiedzial ze nie wazne ile rzy, liczy sie bilans dnia, zeby te 600-630 w tym miesiacu zycia wyszlo:) na dobe:) czasem mamy niecomniej to dopycham go jogurtem, no bo chodzi o ilosc wapnia na dzien, a czasem zje sam z siebie wiecej mleka niz ustawa przewiduje^^


Elak i znowu czytam Twoje posty i mam ubaw:) co do poczucia humoru-spokojnie, posiadam takowe:P ubawilam sie po kokardy z tym"puknieciem" :P Twoj maz badz co badz racje ma, rocznica to trzeba puknac:Dhaha
a co do escia, chyba bym mu zrobila kuku;/ ale macie ubaw z nim, parapet.. wyzynarka^^

Asia bp- a jaka to ksiazka?ta o gotowaniu? no Wojtek wczesniaczek ale bardzo zgrabnie to ukrywa pod swoimi faldkami^^
o stluczce i rocznicy pisalam powyzej a co do zabaw z malym..:
akuku, kosi kosi lapci, gilgotki, abuu, laskotanie, zabawy na macie, w bujaku, w wozku, na podlodze, na lozku, w lozeczku, spiewanie, czytamy ksiazeczki, maz sie z nim bawi w dziob dziob-ciezko opisac haha, wojtek lezy na golasa a malz udaje ze jest kura i go dziobie pod paszkami, w pachwinki, za palce, a mlody sie tak smieje ze czasem az my z niego lapiemy ubaw^^
lubi lezec na macie, turla sie, przekreca, czasem zakuka w tv:)
aaa gratki z okazji drugiego ząba:Pfajna macie pogode, my chcielismy w njiedziele wojtka pokąpac w basenie jak wrocilismy z plocka ale zaskoczyla nas burza;/wrrr

basia zazdroszcze opalania:)

wiolka-fajnie macie tam u siebie, wzystko od gospodarzy:) super:) nastka dobra siostra i corcia:)
aaaale mam z Ciebie ubaw!:) odkad jestem na forum i cos do mnie odpisujesz to zawsze piszesz NESKA hahaha^^ czytam i sie smieje bo za pierwszym razem nie zalapalam ze to do mnie ale teraz juz wiem ze tak^^

a teraz apel do ANDZI:) kochana, nic sie nie martw!!u nas byla asymetria ulozeniowa ale klopot z gloewka preferujaca jedna strone nas nie ominal:( teraz jest juz ok ale trzy miesiace walczylismy, mam kilka metod kochana na te sprawy, postaram sie to dokldanie opisac:)
1.klin-poduszka klin do lozeczka, swietna sprawa, kupilismy to na ulewanie ale okazalo sie pomocne tez w kwestii glowkowej:) jak kladlam go na tym klinie to lezal prosto bo tam na glowke jest takie lekkie wyzlobienie i nioe krecil nia tak mocno, kladdlam go wprost pod karuzelka i wtedy zajmowal sie centralnie na srodku nad nim zabawkami i trpche lezal w takiej pozycji:)
2. poduszka rehabilitacyjna, taki kwadracik z okragla dziura w srodku, kladziesz dziecko i glowka wpada w ta dziurke i nie ma jak glowka na boki krecic, moze troche meczace ale dawalo efekty:)kupisz ja w sklepie jakims rehabilitacyjno sanitarnym
3.ukladanie walka z kocyka dookola dziecka jak spi w nocy, bierzesz nieduzy kocyk np metr na metr i rolujesz go jak dywan, scislo, kladziesz tak od ramienia lewego w dol pod uda dotykajac do pupy az do drugiego ramienia zawijasz, a drugi rolujesz mniejszy tak samo i kladziesz od ramienia do goru nad glowa do drugiego ramienia:)
4.cwiczenie na nogach twoich, siadasz przy scianie na podlodze podginasZ nogi w kolanach i sadzasz dziecko jego pupa na wysokosci swojej miednicy opierasz je o swoje zlaczone uda i kolana i dziecka nozki sa wzdluz twojej klatki piersiowej i jak juz tak dziecko siedzi to lekko rozchylasz nogi na wysokosci jego glowki tak zeby lekko w dziure wpadla i wtedy czytacie, spiewacie, bawicie sie zabawkami a glowka sie nie kreci:)
no i najprostsza z metod, zachecanie do zabawy na ta strone co powinien:)

zapki jarzynowe roznie gotuje, indyk, marchew, zielony groszek, ziemniak labo ryz, marchew, dynia, brokul, cielecinka albo ziemniak, kalafior, pietruszka, buraki, losos
zdrowka dla Mikolaja!:) i gratulujemy zabkow:)

viv pisalas ze kupilas kalafior, mlody
? ja sie boje, jednak nowalijki nie sa zbyt zdrowe, ja poki co kalafior podaje mrozonki, tak jak groszek.. truskawek z targu tez mlodemu nie dalam, tylko poczekalam na swoje:) i burakow tez mu nie daje z rynku tych co teraz z botwina sprzedaja, sa tez mrozone ale ja mam swoje jeszcze zostaly z tamtego rpku:):)
wczoraj wojtus zjadl swoj pierwszy kisiel ugotowalam mu kompot z czeresni bo juz nam dojrzaly, dorzucial truskawek i troche wzielam zmieszalam z maka ziemniaczana i kisielek jak ta lala:)
 
A my dzisisaj niestety do lekarza. Mikolaj dalej kaszle, chyba nawet czesciej niz wczoraj, katarek tez ma wiec zadzwonilam i umowilam sie na wizyte. Dobrze, ze nie goraczkuje i apetyt tez ma.
AsiaBp ja kleik kukurydziany i ryzowy robie z mlekiem i dodaje owocki i synkowi bardzo smakuje. Sa tez kaszki juz z mlekiem mm i dodajesz do nich wode ale ostatnio kupilam kaszke nestle na dobranoc, dalam synkowi i nie chcial jesc, pewnie czul, ze to inne mleko. Mikolaj pije 2x180ml mleczka, na noc dostaje 210ml, na sniadanie kleik z 150ml mleczka a na obiad sloiczek zupki. Ostatni posilek je okolo 20 i przesypia cala nocke. Niestety, jesli chodzi o wode albo soczki to pic nie chce, jedynie z lyzeczki. Kupilam mu soczek jablkowy, bleee, jablkowo-marchewkowy tez bleee, a samej wody nawet nie tknie.
Naty dzieki za rady. Poduszke juz zakupilam i od wczoraj uzywamy. Sprobuje z tym podkladaniem waleczkow i pozycja do zabaw.
 
reklama
My juz po wizycie. Osluchowo czysto, gardelko i uszka tez ok. Lekarka stwierdzila, ze katarek i kaszel moga byc od zabkowania, albo ze to jakis wirus i nic nam nie przepisala. Oby szybko minal ten kaszelek.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry