reklama

Mamuski grudniowe

bulkaasia - ja bardzo duzo pije, jem duzo owocow, warzyw. Slodyczy praktycznie w ogole bo mnie odrzuca. Jem to na co mam ochote, specjalnej diety nie stosuje. Podziwiam ze od 17 wytzymujesz nie jesc. Ja jem prawie co 2 godziny bo inaczej mi niedobrze.
 
reklama
Ja jestem wegetarianką, jem dużo ryb, warzyw i owoców.
Słodyczy prawie w ogóle nie jadam a i tak przytyłam teraz :eek:
Jem dużo bobru mrożonego, teraz lada dzień pojawi się świeży, gotuje brokuły same i jem zgniecione bez dodatków, lubię samego kalafiora ugotowanego, nie jem typowych obiadów tylko co mi wpadnie w rękę, zupy niekiedy ale takie lekkie nie na mięsie , uwielbiam zapchać się arbuzem ... nie ma kalorii a pełna jestem na cały dzień, czekam niecierpliwie na śliwki :))))
Wieczorami zajadam się samą kapustą kiszoną lub pieczarkami marynowanymi ze słoika :-)
Zapomniałam dodać, że ostatnio uwielbiam kupić sobie dużego ananasa, kroję go w kosteczkę i cały dzień podjadam pychaaaaaa
 
Ostatnia edycja:
Witam wszystkie przyszłe i obecne Mamy,
mój pierwszy post na forum, na początek dalszej wędrówki przez wątki razem z Wami, postanowiłam umieścić tutaj.
Jak wszystko dobrze dopisze to 1-ego grudnia moje Szczęście przyjdzie na świat :)
Pozdrawiam i obiecuję zaglądać, pisać, pytać i dzielić się z Wami swoją wiedzą i przeżyciami :-D
 
Majja- hmm same pysznosci ;) o mnie to tez mozna prawie powiedziec ze jestem wegetarianka :D za miesem i wedlina nie przepadam, smieje sie ze dziecko bedzie wegeterianinem, albo wegetarianka :) bo mnie od miesa i wedliny odrzuca, chociaz staram sie jesc chociaz troszke.
Dzis na obiad- pomysl na soczystą karkówke <mniam> polecam :))

Zazdroszcze Wam tych muśnięć- ja jeszcze nic nie czuje.

Viviaanne- witamy :) rozgosc sie :)
 
reklama
Majja- hmm same pysznosci ;) o mnie to tez mozna prawie powiedziec ze jestem wegetarianka :D za miesem i wedlina nie przepadam, smieje sie ze dziecko bedzie wegeterianinem, albo wegetarianka :) bo mnie od miesa i wedliny odrzuca, chociaz staram sie jesc chociaz troszke.

Neska ja mam tak samo, ale nawet nie próbuje jeść mięsa. Dziś byliśmy na obiedzie u "mamusi", zapowiedziała że będą gołąbki z młodej kapusty. Najpierw się ucieszyłam bo miałam na nie wielką ochotę jednak na ich widok niestety podziękowałam. Były więc ziemniaczki z sałatą, ale u mnie to standard :-D

Viviaanne witam i ja

Mi tez brzuch rośnie niemiłosiernie. W pierwszej ciąży przytyłam ze 30 kg. Później wszystko zrzuciłam w ciągu 4 miesięcy ale po powrocie do pracy przybyło 15 :zawstydzona/y: . W ciągu ostatnich dni brzuszek wyraźnie się zaokrąglił. Jest stanowczo za duży na ten wiek ciąży. I już zaczynam wariować że może cos jest nie tak.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry