reklama

Mamuski grudniowe

reklama
Haha, jak skończyłam regularne wymioty to też zaczęłam się martwić, czy to aby dobrze ;) No ale jest dobrze :) Luteinę też w końcu mogłam odstawić, a brałam jakoś od połowy marca do końca maja prawie. Dziś dostałam wynik cytologii - 1 stopień :-D
Co do spania na brzuchu, to ja śpię tak połowicznie na brzuchu, tzn. na boku, ale brzuch wywalam tak bardziej i podkulam nogę tak aby go zabezpieczyć trochę ;) Chyba mało logicznie to wyjaśniłam, no ale póki co tak mi wygodnie. I często śpię też na plecach, choć jak mi się przypomni to układam się na lewym boku. A dlaczego, to tu jest ładnie opisane Spanie na lewym boku - opinie lekarzy

Aha, i nie załatwiłam na razie nic w pracy, bo nikogo nie było :/
 
Ja zjadłam grzanki z dżemem truskawkowym i ciągle mi ciśnienie się podnosi
bo cholera dzwonią jakieś debile na domofon tak że by każdego obudzili a ja tylko podskakuje.
Tak samo listonoszka nie ma do nas poczty a dzwoni jak leci do wszystkich .
Kiedyś muszę ich opierniczyć :wściekła/y:
Do mnie listonosz już nie dzwoni.... pogadałam sobie z nim :sorry2: a z ulotkami tez nie wpuszczam. Mieszkam na parterze w pierwszym mieszkaniu na liście... jak Omar był malutki to rozłączyliśmy domofon bo mi dzieciaka budzili. Wszyscy którzy do nas przychodzili i o tym uprzedzali dostawali kod do domofonu i sami sobie otwierali lub dzwonili na tel pod drzwiami :-D

Ja juz pytalam ale chyba nikt nie napisał...czy spicie jeszcze na brzuchu? ja starsznie lubię tak spać i jeszcze spie choc juz czuję ze jest mi coraz mniej komfortowo:/
Ja lubię spać na brzuchu ale od jakiegoś czasu czułam że coś mi jednak w tym brzuchu uwiera i jakbym coś tam miała i już nie śpię na brzuchu.
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Nie coś a KTOŚ :-D
ale aż tak:no: aż sobie musiałam popłakać w nocy

Ja nie moge na plecach nawet leżeć bo zaraz krzyż boli :dry:

Iza nieźle :-D

Ja też rzadko kiedy otwieram bo dla mnie rano jest koło 10-11 i często wcześniej jesem w piżamie
a potem jakaś godzinka nim się ogarnę ;-)
pochwaliłam się to teraz coś mnie kręci w żołądku
 
Przepraszam że ja tak na raty ale... jeszcze się nie zatrzymałam :sorry2: byłam z małym (starszakiem - i do tej nazwy staram się przyzwyczaić) u logopedy, najpierw go z przedszkola zabralam, potem do logopedy potem na przystanek, zadzwonił mężuś że może nas zabrać ale musimy przejść w inne miejsce, więc biegiem, później do przedszkola, wszystko biegiem i na czas. I teraz tez odpisuje biegiem bo muszę coś zjeść.
Jutro idę na wizytę, ciekawa jestem czy będzie mi robić USG, wyniki badań mam w miarę dobre i sie zastanawiam czy mi powtórzy bo strasznie boję sie anemii. Przed ciążą miałam za niski poziom żelaza a teraz może być tylko gorzej.
W sumie się nie martwię i nie stresuję bo przecież nic złego się nie dzieje i wszystko musi być dobrze !! :-D:-):-D
 
Vivienne ja skumalam bo tez tak zasypiam:-) a na lewym boku spie non stop bo akurat nie lubie spac " do sciany" znaczy do A. bo ja z brzegu. I musze miec "oko na pokoj" :-D.
 
kiss- piękne wieści, super ze maz wreszcie się cieszy :happy2:
madlen- dawaj te ankiety, zaraz poszalejemy :-D

A ja dziś miałam USG. Dzidzius zdrowy, macha, skacze :) IMG_0001.jpg
Nowy termin porodu- wg kolejnego USG- 27 listopada ;)
Kolejne USG mam 13 lipca- to chyba juz ostatnie- zdaje sie ten duzy skan.
Pozdrawiamy ;)
 
reklama
Jestem wykończona po tej komunii... Jutro krew i siusiu do badania... i niestety muszę być na czczo bo glukozę też badam... Cały czas się zastanawiam czy lekarz pozwoli mi wrócić do pracy... To popracowałabym do końca sierpnia najdłużej...

Gratuluję Wam udanych badań!!!

Jutro zniosę jajko w laboratorium...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry